ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Juniorzy ze zmiennym szczęściem

Udostępnij

W środę i czwartek na boisko wybiegli piłkarze Orląt-Spomlek Radzyń Podlaski, występujący w ligach wojewódzkich juniorów i juniorów młodszych. Zwycięstwo odnieśli tylko i wyłącznie podopieczni Edmunda Koperwasa, którzy ograli 5:2 Lewart Lubartów.

 

Juniorzy starsi
Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski - Lewart Lubartów 5:2 (1:2)
Bramki dla OrlątKacper Kusyk 25', Krystian Pawlina 71', Grzegorz Romaniuk 76', 78', 83'
Orlęta-Spomlek: Patryk Karpiński - Piotr Dorosz, Ryszard Grochowski (46' Radosław cieślak), Damian Iwańczuk, Dominik Kozieł, Kacper Kusyk (83' Jarosław Fijałkowski), Kacper Lipiński (63' Damian Drygiel), Łukasz Łoziński, Krystian Pawlina (81' Bartosz Chudek), Grzegorz Romaniuk, Mateusz Wójcik (65' Jędrzej Dudek).
Komentarz trenera
Edmund Koperwas
: Dobra inauguracja. Mieliśmy dość optymalny skład, bo graliśmy dzień po meczu pierwszej drużyny. Grał w nim tylko Bartek Powałka, a pozostali mogli rozegrać to spotkanie. Dwie różne połowy, bo w pierwszej spotkanie było wyrównane, obie drużyny stworzyły sobie sytuacje i to goście prowadzili 2:1. Szczególnie ich drugi gol był piękny, bo padł po strzale z 20 metrów w samo okienko. Po przerwie nasza dominacja, choć Lewart miał swoje okazje na podwyższenie rezultatu. Później widoczne było to, że rywal opadł z sił, a my po wyrównaniu stanu meczu dostaliśmy wiatru w żagle i do końca dominowaliśmy. Myślę, że zasłużenie wygraliśmy. Grzesiek Romaniuk strzelił hattricka. Na pewno będzie naszym dużym wzmocnieniem, bo to chłopak, który umie zdobywać bramki i stworzy fajny duet z Łukaszem Łozińskim.

Juniorzy młodsi 
Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski - Motor Lublin 1:5 (1:2)
Bramka dla Orląt
: Oskar Siwek 39'
Orlęta-Spomlek: Bartłomiej Olszewski - Kacper Fijałek, Miołaj Golec, Grzegorz Kot, Adrian Lubka (65' Mateusz Stankiewicz), Piotr Madejski, Artur Nowacki, Bartłomiej Pękała (70' Patryk Pawlina), Adrian Pinkus (60' Krystian Zając), Oskar Siwek, Piotr Zieliński (41' Maciej Orzechowski).
Komentarz trenera
Dariusz Wołek: Zawsze niefortunnie układa nam się terminarz. Teraz dostaliśmy pretendenta do wygrania ligi, nie ma co ukrywać, że to jeden z silniejszych w zestawieniu. My z reguły później wchodzimy w sezon, po 2-3 spotkaniach łapiemy rytm. Nie wypalił nam obóz, nie do końca powiodły się nasze przygotowania. Brakowało sparingów, nie rozegraliśmy niektórych z uwagi na pogodę. Błędy własne zdecydowały o wyniku, ogólnie nie było źle. Gramy teraz również rocznikiem 2001. Mecz układał się całkiem przyzwoicie. Co prawda do przerwy przegrywaliśmy 1:2, w końcówce strzelając gola. Mieliśmy przed przerwą swoje sytuacje, poprzeczkę i akcję sam na sam. Pod koniec błędy indywidualne zdecydowały o wyższej porażce. Nie potrafiliśmy upilnować jednego zawodnika, który robił dużo zamieszania. Mowa o Krzysztofie Robaku, który zaskakiwał nas również strzałami z dalszej odległości. Z przebiegu spotkania mogę być zadowolony, bo źle to nie wyglądało. W niedzielę gramy ze Stalą Kraśnik, jestem dobrej myśli. Wydaje mi się, że nieco pokutuje poprzedni sezon, bo po nim byliśmy mocno porozbijani - fizycznie i psychicznie, do tego doszedł baraż. Pracuję nad zmianą mentalności zespołu, chłopcy muszą uwierzyć, że potrafią grać. Powinno być dobrze.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 0 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
Dog