ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Co tam Panie w Orlętach?

Udostępnij

Młodzi grają. Na nosie. Kiedy Damian Panek półtora roku temu stawiał na nogi słabą wówczas na ciele, duchu i umyśle drużynę seniorów Orląt, jego sytuacja przypominała kota przyniesionego do przedszkola: wszyscy biegli, żeby głaskać i przytulać. Starczyła jednak seria mniej udanych spotkań a znaleźli się już pierwsi gotowi rozliczać.

 

Nie ma co kryć, że do Panka ( i nie tylko niego...) jest się o co przyczepić. Chociażby mając takich piłkarzy jakich ma,  Tomasovię powinno się ogrywać na bosaka. Mnóstwo kontrowersji wywołały ostatnio dwie sprawy: wypożyczenie do Gromu Kąkolewnica Pawła Pliszki oraz zarzut nie wstawiania do gry piłkarzy rodem z Radzynia i okolic.

Od pogrania pół roku w Kąkolewnicy Pawłowi się na pewno nic nie stanie i jak legendą jest tak i będzie. Krzywdę by mu zrobiono, gdyby w obecnej formie nagle kazano grać np. 90 minut  z Resovią. Pliszka w dzisiejszej dyspozycji w Orlętach stanowił tylko uzupełnienie składu, w Gromie zaś grał będzie "od dechy do dechy" i może sporo z tego dobrego wyniknąć. Dla wszystkich. Zawodnik ten przez tyle lat wspaniałej gry zasłużył sobie - przede wszystkim - na to, żeby go traktować serio, a nie np. wstawiać do gry "za zasługi".

Inny problem to nasi młodzi- zdolni. Dla wszystkich osób, które są blisko drużyny fakty są oczywiste od dawna:  kto chce pracować, dostaje szansę. Darek Ptaszyński haruje jak wół i ma ważne miejsce w drużynie,  Piotrek Zmorzyński nastawiony jest na sukces i ma "pewny plac". Arek Kot - świetny charakter do piłki, którym nadrabia brak wirtuozerii - gra. Jakub Marciniak - może z nich najzdolniejszy - w niedzielę ma zadebiutować w pierwszym składzie odpuszcza treningi w czwartek i piątek a na mecz nie przychodzi. Więc nie gra i - jeśli  Panek nie zwariuje - pewnie nie zagra. Dominik Struk - jeden z moich ulubionych piłkarzy - wybiera studia i w piłkę postanawia grać tylko rekreacyjnie, czym udowadnia, że jest po prostu mądrym facetem.  Luźno kopie w Żabikowie i bardzo dobrze. Łukasz Samociuk - dostając w ubiegłym sezonie sporo szans, w tym roku wybiera grę w okręgówce (nawet nie w IV lidze w Gromie, a takie przymiarki były...), mając pewność, że parę złotych idzie tam dorobić. Fabian Ciok - ten rzeczywiście nigdy szansy naprawdę nie dostał, ale przecież nikt też nie powie, że Fabio jest lepszy od Stężały i Wasiluka. Nie jest. Kilku innych nie wymienię.

W ocenie przydatności piłkarza do gry bierze się pod uwagę nie tylko umiejętności techniczne, siłę i szybkość. Tego się da w dużej części nauczyć. Za to mało kiedy da się wypracować charakter. Możesz być wirtuozem, nogą wiązać krawaty, ale jeśli nie masz dość determinacji, żeby na każdym treningu dać z siebie wszystko, jeżeli nie wiesz, że o 23 w sobotę masz być w domu, wyczynowy sport nie jest dla ciebie. Nie ma nic za darmo. W piłce trzeba szybko wyszarpać.

Zbigniew Smółko

Komentarze   

+2 #2 Co tam, panie, w Orlętachmariusz 2014-09-12 17:10
W Orlętach,panie, jest to ,że grają w trzeciej lidze i można pójść obejrzeć mecz dobrej klasy rozgrywkowej,bą dż prześledzić wyjazd w internecie,nie zawracając sobie głowy zbędnymi komentarzami.
Cytować
-3 #1 Co tam panie w Orlętach?44 2014-09-10 14:33
Koń jaki jest każdy widzi! Rak za cholerę nie jest podobny do konia.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
3
4
5
6
7
10
11
13
14
16
17
18
20
21
24
25
26
27
28

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 270 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem