ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Damian Panek przed Garbarnią

Udostępnij

W sobotę o 11:00 Garbarnia Kraków podejmie radzyńskie Orlęta. W obozie radzynian przed tym spotkaniem czuć respekt do rywala, jednak - co Rafał Borysiuk i spółka niejednokrotnie udowadniali - jedenastki Damiana Panka nie można skreślać, o czym w krótkiej rozmowie opowiada sam szkoleniowiec.

 

Wszyscy nowi gracze mogą zagrać w Krakowie?

Tak. Nie wiadomo, jak długo pauzował będzie Konrad Król. Niedługo do treningów wraca Patryk Szymala, ale spodziewam się, że w sierpniu nam nie pomoże.

Jak można ocenić okno transferowe?

Jestem, jeśli chodzi o transfery, zadowolony. Jakościowo zyskaliśmy, ale martwi mnie, że musimy praktycznie od nowa budować drużynę - połowa graczy w podstawowym składzie to letnie nabytki. To mnie niepokoi, bo nie spodziewałem się aż tak dużych zmian. Te pierwsze 3-4 kolejki to będzie rozpoznanie. Trzeba wkomponować nowych - bardzo dobrych - zawodników, przyzwyczaić do stylu gry mojej drużyny. Chciałbym, by zaczęło to funkcjonować jak najszybciej.

Można przywiązywać wagę do sparingów?

Tak. Można o tyle, że dwa ostatnie mecze zagraliśmy w składzie ligowym. Chciałem, by w nich można zacząć ustalać, pozycjonować pewne rzeczy. Mamy kilku uniwersalnych graczy, trzeba znaleźć dobre zestawienie, odpowiednie warianty. Pracujemy nad defensywą, bo na pewno będziemy grać nieco cofnięci w Krakowie, poszukamy kontrataki. Mam nadzieję, że w miarę szybko znajdziemy optymalny skład.

Garbarnia to chyba najsilniejszy zespół w stawce...

Uważam, że to jeden z silniejszych klubów. Nie chcemy bronić się przez cały mecz, chcemy skutecznie kontrować. Cały tydzień temu podporządkowujemy. Moją i drużyny rolą jest znaleźć słabsze strony. Mam nadzieję, że przywieziemy co najmniej punktów. Nie obawiamy się w żadnym wypadku. Oczywiście, zostaliśmy rzuceni na głęboką wodę, ale przecież z tą Garbarnią prędzej czy później trzeba zagrać, dlatego na swój sposób się cieszę z takie inauguracji. Po niej zobaczymy, na co nas stać.

Cieszy, że sporo młodzieżowców w drużynie to gracze z rocznika 98, a nawet 99.

Tylko Marek Nowacki, który od nas wyjechał, skończył wiek juniora. Reszta jest młodzieżowcami przez co najmniej trzy sezony. W zależności od naszej sytuacji z kartkami, kontuzjami, najmłodsi będą w naszej kadrze meczowej lub w juniorach. Po to przygotowywali się z nami, by byli gotowi. Chciałem, by trenowali z nami od 7 lipca, by byli dobrze przygotowani od strony fizycznej. Piłkarsko na pewno będzie im nieco brakować, ale gdyby były problemy z fizyką, to wtedy byłoby źle. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 107 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem