ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Damian Panek przed Karpatami

Udostępnij

W sobotę o godzinie 16:00 Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski zagrają w Krośnie z Karpatami. Podopieczni Damiana Panka - choć są aktualnie wyżej w tabeli - nie będą faworytem najbliższej konfrontacji. Między innymi o tym przed sobotnim meczem opowiada szkoleniowiec gości.

- Jest kilka znaków zapytania co do naszego składu i zdrowia niektórych graczy. Nie chciałbym jednak ułatwiać przeciwnikowi zadania.

Od początku wiedzieliśmy, że nie jesteśmy klubem, który miał dyktować warunki. Wiedzieliśmy, że o każdy punkt będzie trudno, a liga będzie mocniejsza od tej, w której graliśmy przez minione lata. Nawet jeden punkt na wyjeździe jest dobry. Za trzy trzeba punktować przede wszystkim u siebie. Wyniki pokazują, że z każdym można przegrać, a słabych zespołów po prostu nie ma. Każdy mecz jest inny, nauczeni doświadczeniem kilku kolejek wiemy, że przy braku koncentracji nawet przez 20 minut - mecz wymyka się spod kontroli. Przed tygodniem udało nam się wyjść z beznadziejnej sytuacji, odrobić stratę, ale pamiętajmy, że grając w przewadze mieliśmy ułatwione zadanie.

- Karpaty Krosno mają dotychczas na koncie trzy punkty, ale ten dorobek jest mylący. Nie spodziewam się, by było łatwo. Znam możliwości tej ekipy, znam poszczególnych zawodników, czeka nas niezmiernie trudne spotkanie. Z pewnością Adam Fedoruk i jego podopieczni pomyślą: z kim, jak nie z nami? My na pewno do Krosna nie pojedziemy na wycieczkę, mimo że rywale będą podwójnie zmobilizowani. Jedziemy po zdobycz. Bez względu na rangę przeciwnika, na wyjeździe będzie dla nas sukcesem każdy punkt.

- Sam nie spodziewałem się, że liga będzie tak wyrównana. Myślałem, że niektórzy, być może beniaminkowie, będą nieco słabsi. Spartakus Daleszyce gładko ulega Podlasiu, wygrywa w Oświęcimiu i remisuje z Garbarnią. W tych rozgrywkach na stojąco nie wygrasz żadnego meczu. Po wynikach widać, że każdemu ciężko o serię trzech-czterech wygranych. Nawet Motor, który jest głównym kandydatem do awansu, nie notuje takich pass, potyka się i gubi punkty. To jest kwestia podejścia - każdy jest maksymalnie zmobilizowany. Jest początek sezonu, beniaminkowie nadal jadą na fali rozpędu. Nie ma takiego, którego się gładko ogra. Trzeba być skoncentrowanym przez pełne 90 minut.

- MKS Trzebinia/Siersza ograł dwóch rywali w miarę gładko, jest to zespół groźny zwłaszcza u siebie. Motor czeka trudna przeprawa na specyficznym, dużym placu. KSZO, Garbarnia, Motor - teoretycznie najsilniejsi - mają problemy i nie wiadomo, czego się spodziewać.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 114 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem