ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Przełamanie! Resovia pokonana!

Udostępnij

Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski pokonały na własnym boisku Resovię 2:1. Gola na wagę trzech punktów strzelił w doliczonym czasie gry Mateusz Majewski. To trzecia wygrana podopiecznych Damiana Panka w 12. meczu na poziomie nowej III ligi.

Spotkanie drużyn z przeciwnych biegunów tabeli rozpoczęło się od przewagi faworyzowanej drużyny Resovii. Wyraźnie osłabieni brakiem Kanarka, Kota, Zubera , Zarzeckiego, Melnychuka i młodzieżowca Powałki gospodarze przyjmowali na własnej połowie bardzo dobrze grających gości, ograniczając się do kontrataków. Zawodnicy przyjezdni pomimo przewagi w posiadaniu piłki pod bramką Wójcickiego mieli bardzo rozregulowane celowniki. Trzy dobre okazje bramkowe zmarnował Dziedzic ;w trzynastej minucie z kilu metrów strzelił nad poprzeczką , w 22 minucie zamiast uderzyć wyplutą przez Wójcickiego piłkę próbował kiwać. Sześć minut później znalazł się sam na sam z bramkarzem Orląt i znowu zmarnował okazję. W 29 minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie ale Piątek zbyt długo zwlekał ze strzałem. Szczęście na własne życzenie opuściło radzyńską drużynę w 41 minucie. Wójcicki w niegroźnej sytuacji zagrał na linię pola karnego do Konaszewskiego, który wywrócił się, tym razem Sebastian Dziedzic wykorzystał okazję strzelając do pustej bramki. Pod koniec pierwszej połowy Orlęta mogły doprowadzić do remisu jednak zbyt mocne podania Wrzesińskiego i Rycaja nie trafiły do Majewskiego.

          Od początku drugiej połowy gospodarze wyraźnie przesunęli się do przodu. Wyprowadzali bardziej zdecydowane ataki, czego efektem były rzuty rożne i wolne. Ryzykująca drużyna gospodarzy mogła zostać skarcona w 58 i 63 minuci, ale grzechem przyjezdnych był nadal brak skuteczności. Bardzo dobrym posunięciem trenera Panka była zmiana obrońcy Konaszewskiego na pomocnika Iwańczuka. Zaawansowany technicznie młodzieżowiec wyraźnie poprawił jakość gry ofensywnej gospodarzy. Pod bramką gości robiło się bardzo gorąco. W 66 minucie Pietryka odruchowo obronił strzał Majewskiego a dobitkę Piątka sparował na rzut rożny. Piłkę z narożnika boiska na pierwszy słupek wrzucił kapitan Orląt Rafał Borysiuk, Łukasz Mazurek głową z najbliższej odległości pokonał bramkarza Resovii. Gości wyraźnie zaczęły opuszczać siły, zawodnicy gospodarzy starali się to wykorzystać, piłka nie chciała jednak wpaść do bramki Pietryki. Wydawało się , że spotkanie zakończy się remisem. Tymczasem ostatnia akcja meczu dała satysfakcję kibicom i drużynie Orląt. Rzut wolny przy bocznej linii boiska wykonał Patryk Szymala, wrzucona piłka trafiła na głowę Mateusza Majewskiego  który strzelił czwartą bramkę w sezonie dla swojego zespołu.

        Trzy zdobyte punkty są nagrodą dla podopiecznych Trenera Damiana Panka za ambitną i cierpliwą grę do ostatnich sekund spotkania. Pomimo wyraźnych ubytków w podstawowym składzie drużyna nie poddała się przeciwnościom losu i nie zamierzała tanio oddać skóry. Nie umniejszając zasług zwycięzcom Resovia wystąpiła osłabiona brakiem dwóch podstawowych zawodników Bartłomieja Buczka oraz Mirosława Barana i najprawdopodobniej zapłaciła za ciężki rozegrany w środę mecz derbowy ze Stalą Rzeszów.

Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski - Resovia 2:1 (0:1)
Bramki: Łukasz Mazurek 67', Mateusz Majewski 90+3' - Sebastian Dziedzic 41'

Orlęta: Wójcicki - Szymala, Konaszewski (64' Iwańczuk), Mazurek, Leszkiewicz, Wrzesiński, Rycaj, Borysiuk, Zmorzyński, Piątek (68' Romaniuk), Majewski

Resovia: Pietryka - Bieniasz (75' Chamera), Żmuda, Makowski, Staszczak (49' Świst), Domoń, Kaliniec, Kmiotek (68' Daniel), Barszczak, Pałys-Rydzik (65' Mołdoch), Dziedzic

Żółte kartki: Paweł Piątek, Łukasz Mazurek - Arkadiusz Staszczak, Sebastian Dziedzic
Sędziował: Piotr Burak (Zamość).

Komentarze   

+19 #1 ogólnieJa 2016-10-16 16:45
Brawo Orlęta. Była walka do końca i nareszcie szczęście dopisało. Po meczach gdzie pechowo remisowaliśmy w końcówkach dobrze, że przyszło zwycięstwo. Radzyń naprawdę potrafi grać w piłkę. Z całą czołówką ligi toczyliśmy bardzo wyrównane pojedynki, które albo kończyliśmy pechowo porażką albo remisem. Jedynie kilka meczów nam nie wyszło. Tracimy na początku głupie gole ale potrafimy to odrobić i to jest wielki plus, bo w tej lidze ciężko o bramki. Oby było więcej szczęścia i mniej głupich bramek i powinno być ok.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
3
4
5
6
7
10
11
13
14
16
17
18
20
21
24
25
26
27
28

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 149 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem