ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Ratujemy remis w końcówce

Udostępnij

Stal RzeszówTrudne spotkanie mają za sobą piłkarze Orląt-Spomlek Radzyń Podlaski. Podopieczni Damiana Panka w sobotę mierzyli się z wiceliderem, Stalą Rzeszów. Ekipa Bohdana Bławackiego długo prowadziła, jednak w doliczonym czasie gry Karol Kalita trafił na 2:2. 

Stal Rzeszów, sześć minut po gwizdku sędziego podcięła skrzydła Orlętom. Po dośrodkowaniu Wojciecha Reimana z rzutu wolnego piłkę do bramki gospodarzy skierował Daniel Koczon. Minutę później podopieczni trenera Panka byli bliscy wyrównania. Najpierw w słupek trafił Szymon Wiejak, odbitą piłkę przejął kilka metrów przed bramką gości Paweł Myśliwiecki i strzelił na wiwat. W następnych minutach Orlęta dążyły strzelenia gola jednak Kiczuk i ponownie Myśliwiecki nie potrafili pokonać byłego bramkarza Coventry Konrada Skuzy. Precyzji brakowało też Reimanowi, Prędocie i Brockiemu. W 27 minucie Sebastian Brocki po zagraniu Daniela Koczona podregulował celownik, uderzył precyzyjnie nie dając żadnych szans obrony Stężale. Minęło dwie minuty i bramka Arkadiusza Kota przywróciła nadzieję drużynie gospodarzy i kibicom na pozytywne rozstrzygnięcie spotkania. Po strzeleniu kontaktowego gola Orlęta podkręciły tempo. Bliscy wyrównania byli Krystian Puton i Piotr Zmorzyński. Wysiłki zawodników gospodarzy nie przyniosły oczekiwanych efektów i na przerwę z korzystnym rezultatem 1:2 schodził wicelider tabeli.

           Drugą połowę meczu gospodarze rozpoczęli od obronionych przez Skuzę strzałów Putona i Myśliwieckiego. Bliski wyrównania wyniku był w 62 minucie Ciborowski, będąc sam na sam musiał uznać wyższość bramkarza gości. Orlęta zapamietale atakowały a Stal skupiła się na wyprowadzaniu bardzo groźnych kontr. Po jednej z nich najdogodniejszą okazję do zamknięcia meczu zmarnował w 72 minucie Marczak gdy z najbliższej odległości strzelił nad poprzeczką bramki Stężały. Gospodarze uparcie dążyli do strzelenia drugiego gola. W 79 minucie nieznacznie spudłował Kalita. Ambicja gospodarzy została nagrodzona w doliczonym czasie gry. Wyrównującą bramkę w ostatnich sekundach spotkania strzelił Karol Kalita.

           Krótko podsumowując przebieg meczu należy podkreślić bardzo dobrą organizację ataku gości oraz ambitną, cierpliwą i konsekwentną grę całej drużyny Orląt.

 

 

Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski - Stal Rzeszów 2:2 (1:2)
Bramki: Arkadiusz Kot 29', Karol Kalita 90+2' - Daniel Koczon 6', Sebastian Brocki 27'

Orlęta: Stężała - Kiczuk, Stolarczyk, Zarzecki, Szymala - Kot, Wiejak (75' Kalita) - Ciborowski (75' Iwańczuk), Puton, Zmorzyński - Myśliwiecki (68' Zawierucha).

Stal: Skuza - Skała, Kursa, Hordijczuk, Kordas-  Lisańczuk (69' Skiba), Reiman, Szeliga, Brocki (64' Ceglarz) - Koczon (86' Buszta), Prędota (56' Marczak).

Żółte kartki: Krystian Puton, Karol Kalita, Adam Zawierucha - Daniel Koczon
Sędziował: Mateusz Czerwień (Kraków).

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 0 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem