ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Odrobili straty i zremisowali

Udostępnij

Cenny punkt przywieźli z wyjazdu do Skawiny piłkarze Orląt-Spomlek Radzyń Podlaski. Biało-zieloni zremisowali w Małopolsce z Wiślanami Jaśkowice, mimo że przegrywali 0:2. Wydatny wkład w remis miał Patryk Szymala. W 70. minucie wykorzystał rzut karny po faulu na Arkadiuszu Kocie, a na początku ostatniego kwadransa gry dośrodkował w pole karne na tyle dobrze, że obrońca z Jaśkowic wbił sobie piłkę do bramki. Wcześniej radzynianie przegrywali już 0:2. 

W pierwszej połowie Orlęta próbowały prowadzić grę i kilkukrotnie zagroziły bramce Wiślan. Jaśkowiczan uratowała poprzeczka w 22. minucie, kiedy główkował Karol Kalita. Na koniec drugiego kwadransa gry powinno być 1:0. Niestety, Karol Rycaj stojąc przed pustą bramką nie trafił. Na sam koniec pierwszej odsłony radzynianie stracili gola. Faul popełnił Karol Rycaj, a z rzutu karnego Roberta Nowackiego pokonał Krzysztof Szewczyk.

Po zmianie stron radzynianie nadal próbowali otworzyć swoje konto bramkowe. Jedna z akcji przyjezdnych skończyła się na tyle niefortunnie, że Robert Nowacki chcąc podać piłkę do kolegi, wybił ją na rzut rożny. Ze stałego fragmentu gry trafił Jakub Ochman. Chwilę wcześniej Nowacki odbił uderzenie jednego z miejscowych. Od tego czasu Arkadiusz Kot i spółka mocno naciskali i tego efektem był gol z 70. minuty. Rzut karny po faulu na Arkadiuszu Kocie wykorzystał Patryk Szymala. Nieco ponad 300 sekund później Szymala dośrodkował w pole karne, a swojego bramkarza pokonał jeden z wiślan. W samej końcówce Orlęta dążyły do wygrganej, a najlepszą ku temu okazję miał Radosław Kursa. Jego główkę zatrzymał golkiper z Jaśkowic.

Pomeczowy komentarz

Karol Kalita (napastnik Orląt): - Mecz był zdecydowanie do wygrania i bardzo żałujemy straty punktów. W pierwszej połowie prowadziliśmy grę i mieliśmy naprawdę dużo okazji. W końcówce gospodarze mieli rzut karny, sytuacja była dość sporna, bo Karol Rycaj zarzeka się, że nie było kontaktu między nim a napastnikiem. Po przerwie zrobiliśmy rywalowi kolejny prezent. Od 60. minuty na boisku byliśmy tylko my, Wiślanie ograniczyli się do wybijania piłek przed siebie. Z jednej strony szanujemy punkt, bo przegrywaliśmy 0:2 i wyciągnęliśmy punkt, ale z drugiej jest wielki niedosyt. Żałujemy, bo byliśmy lepsi od przeciwnika i sami strzeliliśmy sobie dwie bramki.

Wiślanie Jaśkowice - Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski 2:2 (1:0)
Bramki: Krzysztof Szewczyk 45' (rzut karny), Jakub Ochman 52' - Patryk Szymala 70' (rzut karny), nieznany 76' (samobójcza)

Orlęta-Spomlek: Nowacki - Ciborowski, Panufnik, Kursa, Szymala - Kalita (56' Kaganek), Kot (87' Korolczuk), Sułek, Ilczuk, Rycaj (80' Jaworski) - Wojczuk.

Żółte kartki dla Orląt: Arkadiusz Kot, Michał Panufnik
Sędziował: Mateusz Czerwień (Kraków).

Komentarze   

+2 #1 BladIgrei 2018-09-08 16:32
Jaworski zadebiutował w Rzeszowie
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 0 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem