ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Stracone dwa punkty

Udostępnij

Tylko remis przywieźli z wyjazdu do Połańca piłkarze Orląt-Spomlek Radzyń Podlaski. Pomimo prowadzenia 3:0 oraz 4:3 zespół Rafała Borysiuka zremisował z beniaminkiem 4:4. W kolejnym spotkaniu biało-zieloni zagrają na własnym boisku z innym ligowym nowicjuszem, Hutnikiem Kraków. Na ten mecz zapraszamy w sobotę 3 listopada o godzinie 11:00.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla gości, którzy szybko objęli prowadzenie. Najsprytniej w polu karnym zachował się Arkadiusz Kot. 24-latek zdobył bramkę po stałym fragmencie gry. Jak utrzymuje sam kapitan drużyny, to on jako ostatni dotknął piłki... plecami. Kilkanaście minut później wynik na 2:0 podwyższył Karol Kalita bardzo ładnym strzałem zza „szesnastki". W samej końcówce pierwszej odsłony działo się dużo. Napierw Kalita wykorzystał sam na sam, a już w doliczonym czasie pierwszej odsłony po rzucie rożnym Roberta Nowackiego pokonał Damian Skiba.

Po zmianie stron połańczanie bardzo szybko zdobyli bramkę kontaktową, która pozwoliła im uwierzyć w końcowy sukces. Gdyby tego było mało, już w 55. minucie było po 3. Wszystko to za sprawą rzutu karnego podyktowanego dla Czarnych. Przy stanie 3:3 znowu to goście zaczęli być stroną dominującą. Okazję na ponowne prowadzenie miał Przemysław Ilczuk, ale trafił w słupek. Przyjezdni dopięli swego na nieco ponad kwadrans przed końcem, kiedy to Kot raz jeszcze trafił po stałym fragmencie gry. W końcówce miejscowi doprowadzili do wyrównania za sprawą Skiby, który skompletował hattricka, po tym jak dopadl do piłki i przewrotką pokonał Nowackiego. Więcej goli nie padło i w tym szalonym meczu doszło do remisu po 4, który z przebiegu gry jest mocno niezadowalający dla Orląt.

W sobotę 3 listopada o 11:00 do Radzynia zawita Hutnik Kraków.

Komentarz trenera

Rafał Borysiuk: Jesteśmy załamani, bo prowadziliśmy 3:0 i daliśmy sobie to wyrwać. Boli to, bo graliśmy przeciwko drużynie, która grała futbol na zasadzie kopnij-biegnij, zagrażała nam głównie po stałych fragmentach gry i była silnie fizycznie. Traciliśmy kuriozalne bramki, które przydarzyć się nie powinny. Szkoda bramki na 3:1. To był punkt zwrotny, ten gol do szatni dał nadzieje gospodarzom. Druga połowa zaczęła się od drugiej piłki, po której straciliśmy gola z 20 minuty. Sędzia zagwizdał rzut karny, którego moim zdaniem nie było. Sędzia był pod presją kibiców i trenera gospodarzy, szczerze mówiąc jeszcze się z czymś takim nie spotkałem. Była to sprezentowana jedenastka. Wcale nie uważam, by prowadzenie zawodów przez arbitra było złe, widocznie chciał tak uciszyć kibiców i drużynę gospodarzy. Błędy zdarzają się każdemu. Strzeliliśmy gola na 4:3, po chwili Maciej Wojczuk mając tylko bramkarza przed sobą, trafił nad bramką. Mieliśmy sporo okazji stwarzanych z gry, bez przypadku. Gol na 4:4 to przewrotka Skiby, który miał dziś dzień konia. Co przyłożył nogę, to zdobywał bramkę. W końcówce okazji było już jak na lekarstwo. Punkt to punkt, ale dla całej drużyny to strata, a nie zysk. Nie takie jak dziś cuda widziała piłka. Nie jest powiedziane, że prowadząc 3:0 wygrasz. Nam się to dziś przytrafiło. Mam nadzieję, że w przyszłości to my wyciągniemy wynik. Myślimy już o starciu z Hutnikiem.

Czarni Połaniec - Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski 4:4 (1:3)
Bramki: Damian Skiba 45+1', 46', 83', Mateusz Załucki 55' (rzut karny) - Arkadiusz Kot 13', 74', Karol Kalita 26', 45'

Orlęta-Spomlek: Nowacki - Ciborowski, Kiczuk, Kursa, Kaganek (75' Waniowski) - Rycaj, Panufnik (60' Korolczuk), Kot, Ilczuk (90' Lipiński), Kalita (82' Perin) - Wojczuk.

Żółte kartki: Bartosz Ciborowski, Jakub Kaganek, Arkadiusz Kot, Karol Rycaj
Sędziował

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 0 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem