ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Dlaczego Orlęta wypadły tak dobrze jesienią? Odpowiedź jest prosta...

Udostępnij

Po naprawdę udanej rundzie jesiennej radzyńscy kibice - co zrozumiałe - bardzo cieszą się z trzeciego miejsca swoich ulubieńców, ale też zachodzą w głowę, skąd wziął się tak dobry wynik. Trzeba bowiem pamiętać, że przed sezonem mało kto upatrywał w Orlętach kandydata do czołowych pozycji. Odpowiedź na tytułowe pytanie wydaje się być tylko jedna - radzynianie tworzyli na boisku prawdziwy kolektyw. Proste wytłumaczenie? Owszem, lecz nie aż tak banalne, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.


Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na pewną ciekawą prawidłowość dotyczącą sposobu budowania drużyny "biało-zielonych" na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Otóż praktycznie zawsze po 2000 roku (czyli początku "nowego rozdziału" po awansie do czwartej ligi) w zespole było miejsce dla zdecydowanych liderów, wokół których tworzono całą ekipę. Jeszcze za czasów trenera Krzysztofa Adamczyka taką postacią był Jarosław Pieńkus, następnie "wózek" ciągnęli m.in. Damian Panek i Tomasz Brzyski, a później - za czasów największych sukcesów pod wodzą Marka Majki - do liderów należeli Marcin Chyła, Łukasz Giza czy Marek Piotrowicz. Nie sposób nie zauważyć, że postaciami numer jeden byli najczęściej zawodnicy z zewnątrz, ściągnięci na Warszawską głównie siłą argumentów natury finansowej. Pewne odstępstwo od tego modelu stanowiła rola Pawła Pliszki w ekipie trenowanej przez Rafała Wójcika, lecz później powrócono do radzyńskiej "tradycji". Za czasów Zbigniewa Grzesiaka drużyna opierała się głównie na dwóch postaciach - Juriju Mychalczuku, a następnie Krystianie Wójciku. Nie inaczej było także w kolejnym sezonie, gdy sprowadzono "za pięć dwunasta" Wojciecha Hołoweńkę i liczono, że stanie się on lekarstwem na wszelkie bolączki Orląt w ofensywie.

Na tym tle model budowania zespołu przez Damiana Panka wyglądał zupełnie inaczej. Przed obecnym sezonem nie dokonano żadnego spektakularnego transferu, ale jedynie uzupełniono skład. Postawiono raczej na zgranie i umiejętne wprowadzanie wychowanków, co okazało się bardzo dobrym posunięciem. Pod koniec rundy jesiennej w podstawowym składzie występowało regularnie aż pięciu chłopaków z Radzynia, jednak nawet nie to jest najważniejsze. Istota rzeczy tkwi w tym, iż obecnie... nikt w Orlętach zdecydowanie nie wyróżnia się na tle reszty, ale też nikt nie odstaje. Owszem, trudno nie doceniać zasług m.in. Rafała Borysiuka czy Krzysztofa Stężały, lecz - ogólnie - zespół jest tak wyrównany, jak jeszcze chyba nigdy na przestrzeni ostatnich lat. Nie oznacza to jednak, że brakuje liderów, a w efekcie trudno o ludzi biorących na siebie odpowiedzialność za grę. Przeciwnie - "wózek" ciągną wszyscy, nie wyłączając tych, których jeszcze niedawno skreślano. Doskonałym przykładem jest tutaj Marek Leszkiewicz. Niedawno występujący głównie w rezerwach, a dziś podstawowy boczny obrońca.

Skąd to wszystko wynika? Przede wszystkim z atmosfery tworzonej przez Damiana Panka i Zarząd Klubu. Nie ma żadnego przypadku w tym, że lepsze wyniki i opinia o "biało-zielonych" zbiegły się w czasie ze zmianą modelu zarządzania Orlętami. Obecny zakłada postawienie na większą przejrzystość i otwartość, niż ten znany jeszcze sprzed roku. Nie będzie nawet przesady w stwierdzeniu, że model prezesa Krzysztofa Grochowskiego i jego współpracowników to po prostu normalność. Słowo - klucz, banalne jedynie z pozoru.

Efekty widzimy gołym okiem - zarówno na boisku, jak też poza nim. Warto iść tą drogą, gdyż w radzyńskich realiach wydaje się ona optymalna.

Komentarze   

0 #2 opiniaPiter 2013-11-21 08:12
Nie do końca się zgodzę z częścią artykułu, że przed sezonem jedynie uzupełniliśmy skład. A co z pozyskaniem takich zawodników jak Tymosiak czy Komar a nawet Rusiecki czy Łakomy? Tych 2 pierwszych stanowi poważne wzmocnienie. Reszta by się zgadzała.
Cytować
0 #1 napastnikMarcin28 2013-11-20 23:16
Bardzo dobra forma Orląt to zasługa trenera Damiana Panka i zawodników wysokie 3 miejsce 2 punkty straty do lidera można powalczyć na wiosne o wysokie cele lecz przydał by się jakiś dobry pomocnik i napastnik.Można poszukać takich zawodników nawet w innych klubach 3 lub 4 ligi i mieć dobre wzmocnienie.Tyl ko trzeba działac w dobrym kierunku i szukać w innych klubach... :-)
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

czerwiec 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
5
6
7
8
9
12
13
14
15
16
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 483 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem