ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

"Zgłosiłem się na ochotnika i tak już pozostało". Adam Wasiluk odpowiada na nasze pytania

Udostępnij


W ostatnich latach nikt w Radzyniu nie wyobrażał sobie, że na tej pozycji może szybko nastąpić jakaś zmiana. Mowa o najbardziej newralgicznej pozycji na boisku - tej w bramce. Miejsce między słupkami było właściwie "zarezerwowane" dla Krzysztofa Stężały, ale w piłce nożnej, podobnie jak w życiu, nic nie trwa wiecznie. Dziś rozmawiamy z następcą Krzyśka w Orlętach - Adamem Wasilukiem.



= Chyba najłatwiej byłoby powiedzieć, że przyszedłeś do Radzynia, ponieważ nie udało ci się "załapać" do zespołu w wyższej lidze. Wydaje się jednak, że przyczyny były znacznie bardziej złożone. Dlaczego właśnie Orlęta?

- Jeszcze w ubiegłym roku próbowałem swoich sił za granicą, natomiast niedawno, w styczniu, trafiłem do Wisły Puławy. Była tam taka sytuacja, że miałbym szansę na grę, lecz wyłącznie jako drugi bramkarz. Nie satysfakcjonowało mnie to, ponieważ chciałbym występować regularnie jako pierwszy bramkarz przynajmniej do końca obecnego sezonu. Mam nadzieję, że uda mi się to właśnie w Orlętach, a później zobaczymy.

= Jak podoba ci się nasz klub, panująca w nim atmosfera oraz warunki treningowe? Na przestrzeni kilku ostatnich tygodni z pewnością zdążyłeś wypracować sobie jakąś opinię...

- Już wcześniej, jeszcze przed przyjściem do Orląt wiedziałem, że atmosfera tutaj jest dobra. To cieszy tym bardziej, że teraz wzmocniliśmy się przed rundą wiosenną i otwiera się szansa na awans. Może jednak na razie nic nie będę o tym mówił, żeby nie zapeszać (śmiech). Okaże się, co nam z tego wyjdzie.

= Na pewno zdajesz sobie sprawę z tego, że poprzeczka jest zawieszona dość wysoko, ponieważ przychodzisz tutaj jako następca Krzyśka Stężały. Oczekiwania kibiców będą bez wątpienia spore.

- Zacznijmy od tego, że jeszcze nie wiadomo, czy zastąpię Krzyśka Stężałę. W drużynie jest jeszcze Fabian Ciok, który cały czas ze mną rywalizuje. Ja będę starał się wykonywać swoją pracę i osiągać własne cele, a decyzje personalne pozostawię trenerowi Pankowi.

= Jeszcze niedawno występowałeś w Podlasiu, gdzie miałeś raczej pewne miejsce w składzie. Nie wszystko układało się tam jednak po myśli zawodników i kibiców pod względem organizacyjnym. Jak sam wspominasz okres gry w Białej Podlaskiej?

- Powiem tylko tyle, że na Podlasie w ogóle szkoda słów. To jest dla mnie temat zamknięty i nie chciałbym do tego wracać.

= W drużynach młodzieżowych nieraz występowałeś z przodu, jako napastnik. Podobnie w czwartej lidze, gdzie nawet udało ci się zdobyć dwa gole w jednym ze spotkań. Jest to niewątpliwie fajna ciekawostka, rzadko zdarzają się takie sytuacje.

- Z przodu grałem regularnie około dziesięciu lat temu. Zdarzyło się jednak tak, że pojechaliśmy na obóz i nagle okazało się, że zostaliśmy bez bramkarza. Zgłosiłem się wtedy na ochotnika i tak już pozostało po dziś dzień. Fakt, w czwartej lidze także zdarzało mi się występować jako napastnik, ale to wynikało tylko z takiej przyczyny, że brakowało nam zawodników do gry. Tak, potwierdzam, udało mi się nawet strzelić te bramki, ale to ma już mniejsze znaczenie (śmiech).

= Związałeś się z Orlętami aż na półtora roku, czyli na dość długi okres. Jednym słowem, celem jest skoncentrowanie się na grze w Radzyniu i nie masz gdzieś z "tyłu" głowy myśli o poszukiwaniu klubu w wyższej lidze.

- Po rozmowach z zarządem Orląt podjąłem decyzję, że pozostaję tutaj na nieco dłuższy okres. Jeśli jednak pojawiłaby się jakaś okazja, by pójść do lepszego zespołu, to wtedy pewnie rozmawialibyśmy w tej sprawie.

= Wzorujesz się na kimś? Możesz uznać kogoś za swojego bramkarskiego idola lub autorytet?

- Taką postacią jest dla mnie Artur Boruc. Nie wygląda to jednak tak, że bezkrytycznie się na kimś wzoruję. Staram się robić swoje, a mecze pokażą, jak mi się to uda.

= Czego ci życzyć na rundę wiosenną i całą dalszą przygodę z naszym klubem?

- Dobrych wyników, tego przede wszystkim.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 442 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem