ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Piłkarska mizeria. Orlęta Radzyń Podlaski - Chełmianka 2:4 [GALERIA ZDJĘĆ]

Udostępnij


To była niestety kompromitacja. Ekipa Orląt pokazała dziś zupełnie inne oblicze, niż w cztery dni temu w Kraśniku i w bardzo słabym stylu uległa 2:4 Chełmiance. Ten wynik jest wysoki i zawstydzający, ale to nie rezultat boli najbardziej. Znacznie trudniej przejść obojętnie obok postawy radzynian, bowiem Orlęta po prostu nie tworzyły zespołu. Wyglądało to trochę tak, jakby grupa zawodników zebrała się towarzysko i postanowiła zagrać spotkanie - bez pomysłu, zrozumienia i przede wszystkim determinacji. Na plus trzeba wprawdzie zaliczyć "biało-zielonym" zdobycie dwóch goli w końcówce, lecz marne to pocieszenie. Nastroje muszą być minorowe i doprawdy nie sposób dziwić się trenerowi Damianowi Pankowi, który po porażce zapowiedział odsunięcie niektórych piłkarzy od podstawowego składu.


Już pierwsze minuty spotkania pokazały, która z drużyn będzie dyktowała warunki. Chełmianka od początku prezentowała się tak, jakby to ona była gospodarzem i szybko stworzyła sobie świetną okazję. Rozgrywający znakomite zawody Oskar Wróbel przedarł się lewą stroną boiska i dośrodkował w pole karne do Damiana Rusieckiego. Były napastnik Orląt miał niełatwą sytuację, ale sięgnął piłkę i z bliska strzelił obok słupka. W odpowiedzi "biało-zieloni" przeprowadzili kontrę, po której Łukasz Kijańczuk w samą porę zablokował centrę Kamila Oziemczuka do Rafała Borysiuka. To było jednak wszystko, jeżeli chodzi o akcje miejscowych. W 16. minucie chełmianie udokumentowali swą przewagę bramką autorstwa Oskara Wróbla. Skrzydłowy gości otrzymał ładne prostopadłe podanie, znalazł się sam na sam z Krzysztofem Stężałą i bez kłopotu kopnął do siatki na 1:0.

Kibice na trybunach przecierali oczy ze zdziwienia, ponieważ ich ulubieńcy prezentowali się zawstydzająco słabo. Orlętom nie wychodziło dziś dosłownie nic, z czego skrzętnie korzystali rywale. W 25. minucie Damian Rusiecki próbował nawet strzelać piętą w polu karnym, lecz to zagranie było skazane na niepowodzenie. Tuż potem wreszcie przebudzili się "biało-zieloni", jednak zabrakło precyzji. Arkadiusz Kot "główkował" z 5m po dośrodkowaniu Rafała Borysiuka z głębi boiska i posłał piłkę nieznacznie obok słupka. Jeszcze przed przerwą stosunkowo spokojnie grająca Chełmianka dwa razy zagroziła bramce Krzysztofa Stężały. Najpierw Oskar Wróbel pomylił się sprzed linii 16m, a następnie Tomasz Borys niecelnie uderzał głową. Do końca pierwszej odsłony utrzymał się wynik 1:0 dla gości, co było rezultatem w pełni zasłużonym. Przeciwnik dominował na boisku, a gospodarze nie prezentowali niczego godnego uwagi.

Po zmianie stron oglądaliśmy identyczne zawody. Drużyna Artura Bożyka robiła z gospodarzami, co chciała, a Orlęta właściwie wyłącznie przeszkadzały rywalom. W 49. minucie przyjezdni mogli trafić na 3:0, lecz tym razem Oskar Wróbel minimalnie przestrzelił z kąta w sytuacji oko w oko z bramkarzem. Osiem minut później nie było już żadnych wątpliwości. Po szybkiej kontrze Wróbel "wystawił" futbolówkę Damianowi Rusieckiemu, ale adresat podania przegrał pojedynek oko w oko z Krzysztofem Stężałą. Za moment pospieszył jednak z dobitką i przymierzył do pustej bramki na 2:0. Wystarczy? Nic z tych rzeczy. Niedługo potem "Stężi" poradził sobie z uderzeniem Marcina Fiedenia z rzutu wolnego, lecz w 69. minucie musiał znów skapitulować. Gol na 3:0 był bardzo podobny do poprzedniego trafienia. Tym razem Piotr Wójcik posłał prostopadłe podanie do Rusieckiego, który został powstrzymany przez golkipera w bezpośrednim pojedynku. Niestety dla Orląt, za sekundę nastąpiła skuteczna dobitka i tutaj już Stężała okazał się bezradny.

W końcówce meczu zadowolona z wyniku Chełmianka nie forsowała tempa, ale i tak zdołała podwyższyć na 4:0. Następną bramkę zdobył Marcin Fiedeń, "główkując" do siatki... nawet bez wyskoku po centrze Łukasza Młynarskiego z narożnika boiska. Chwilę później radzynianie zmniejszyli rozmiary porażki. Zdobywca gola Fiedeń bezpardonowo zatrzymał w polu karnym Wojciecha Hołoweńkę, który wychodził na pozycję sam na sam z Łukaszem Kijańczukiem. Defensor gości obejrzał czerwoną kartkę, a "jedenastkę" pewnie wykonał Rafał Borysiuk. W doliczonym czasie rezultat meczu ustalił Kamil Oziemczuk. Paweł Pliszka dośrodkował z rzutu rożnego, zaś napastnik miejscowych ładnie uprzedził bramkarza i przymierzył głową w długi róg. "Biało-zieloni" niespodziewanie polegli z Chełmianką aż 2:4.

Za tydzień drużyna Damiana Panka wybierze się do Przemyśla na konfrontację z walczącą "o życie" Polonią Przemyśl. Orlęta zagrają bez pauzujących za kartki Kamila Oziemczuka oraz Piotra Zmorzyńskiego, lecz za to już z Mateuszem Łakomym i Konradem Królem. Okazja na przełamanie? Właściwie nawet obowiązek, ponieważ radzynianom nie wypada prezentować na boisku czegoś takiego, jak dzisiaj. Owszem, rozumiemy zmęczenie po środowym meczu ze Stalą Kraśnik, lecz od drużyny wymaga się jeszcze ambicji i woli walki, a te elementy pozostawiały w niedzielę dużo do życzenia.



Orlęta Radzyń Podlaski - Chełmianka Chełm 2:4 (0:1)

Borysiuk (karny) 83, Oziemczuk 94 - Wróbel 16, Rusiecki 57, 69, Fiedeń 81

Orlęta: Stężała - Leszkiewicz, Zarzecki, Ptaszyński, Chorolski, Kot (55 Hołoweńko), Borysiuk, Tymosiak (61 Pliszka), Struk, Zmorzyński, Oziemczuk

Chełmianka: Kijańczuk - Fiedeń, Borys, Krzyżak (58 Bodziak), Tywoniuk, Kobiałka (75 Huk), Młynarski, Olszak (61 Fornal), Wróbel (80 Wacewicz), Rusiecki, Wójcik

Żółte kartki: Oziemczuk, Zmorzyński (Orlęta) - Wacewicz, Bodziak (Chełmianka)

Czerwona kartka: Fiedeń (Chełmianka) w 82. minucie za faul

Sędziował: Piotr Boryca (Lublin)

Widzów: 500


ZAPIS RELACJI LIVE

Galeria ze spotkania - foto Edyta Kolęda [LINK]

Komentarze   

+5 #6 sparingzielony 2014-05-19 20:31
Proponuję w środę rozegrać jeszcze jeden sparing np. z Motorem Lublin, a co tam niech się chłopaki sprawdzą, przecież mamy jeszcze Tymosiaka i Borysiuka.
Tylko Stężały nie wystawiajcie bo kto wtedy kto zastąpi Fabiana - może Dadasiewicz??
Cytować
+2 #5 RE: Piłkarska mizeria. Orlęta Radzyń Podlaski - Chełmianka 2:4jon 2014-05-19 17:44
Oprócz tego że trener nie ma pomysłu na grę to jeszcze nie ma kim grać. Mamy za małą kadrę żeby rywalizować w tej lidze.
Cytować
0 #4 2 ligaawans 2014-05-19 15:30
Ile klubów awansuje do baraży o II ligę i czy Orlęta mają jeszcze szanse ?
Cytować
-6 #3 Modernizacja stadionuMietek 2014-05-19 12:33
Czy jest szansa na modernizację stadionu? Myślę tutaj o zadaszeniu trybun ewentualnie montaż oświetlenia lub murawy podgrzewanej. Kluby inwestują w stadiony myślę że warto się nad tym zastanowić. Proszę o stanowisko zarządu w tej sprawie
:-)
Cytować
+5 #2 meczA...a 2014-05-19 09:14
Wielki szacun dla kibiców za oprawę i pomysły!!!!
Cytować
+2 #1 meczPiter 2014-05-19 07:05
No comment! :cry:
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 127 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem