ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Wypowiedzi trenerów po meczu Polonia Przemyśl - Orlęta [MATERIAŁ WIDEO]

Udostępnij


Po dzisiejszym spotkaniu w Przemyślu przeprowadziliśmy rozmowy z trenerami obu drużyn - Maciejem Ryniakiem i Damianem Pankiem. Zapraszamy do lektury.



Maciej Ryniak (trener Polonii): - Ten remis niczego nam nie daje, bo musimy wygrywać, jeżeli chcemy utrzymać się w trzeciej lidze. Zgodzę się ze stwierdzeniem, że remis jest sprawiedliwym wynikiem. W pierwszej połowie Orlęta miały minimalną przewagę, natomiast w drugiej my stworzyliśmy więcej sytuacji. W podstawowym składzie Polonii było dziś pięciu debiutantów, a zatem wystąpiliśmy w naprawdę niecodziennym zestawieniu. Osiągnęliśmy po przerwie minimalną przewagę, lecz zabrakło trochę szczęścia, żeby wpadła ta jedna bramka i żebyśmy wywalczyli upragnione trzy punkty. Biorąc pod uwagę to, jaką kadrą dzisiaj dysponowałem, przed spotkaniem na pewno wziąłbym ten wynik w ciemno. Jeżeli chodzi o sytuację organizacyjną Polonii, nie będę się wypowiadał w tej sprawie, bo to nie należy do moich kompetencji. Ja staram się robić wszystko, żeby w drużynie było fajnie, ale trzeba też podkreślić, że wielkim plusem jest aktywność naszych kibiców. Bez nich ten zespół chyba by już nie istniał. Jeśli chodzi o utrzymanie, będziemy walczyć do samego końca. Na pewno sytuację utrudniają nam wydarzenia w drugiej lidze, bo tam jest kilka ekip zagrożonych spadkiem. Gdyby te zespoły wygrzebały się, byłaby jakaś szansa, ale już np. wiemy, że "leci" Motor Lublin. Druga liga ustawia spadki z trzeciej ligi, lecz niekorzystne jest dla nas także to, że musimy być wyżej, niż wszystkie pozostałe zagrożone drużyny z Podkarpacia. Jedna lubelska drużyna będzie niżej i się utrzymuje.

Damian Panek (trener Orląt): - Z przebiegu całego spotkania z pewnością byliśmy dzisiaj drużyną lepszą. Prowadziliśmy grę oraz stworzyliśmy sobie klarowniejsze sytuacje. Szkoda, bo na pewno byliśmy lepsi o tę jedną bramkę. Wiedzieliśmy, że Polonia będzie walczyć i przeszkadzać nam na tyle, na ile będzie umiała, bo to jest drużyna, która za wszelką cenę chce się utrzymać. Szkoda również dlatego, że przejechaliśmy dużo kilometrów i mamy za sobą ciężki dzień. Można było strzelić tego jednego gola i wracać do domu w lepszych nastrojach. Jesteśmy w trudnej sytuacji kadrowej, dlatego muszę pochwalić swoją drużynę. Niektórzy chcieli wystąpić w tym meczu nawet mimo kontuzji. Paweł Pliszka nie był w pełni zdrowy, dlatego zagrał tylko przez chwilę. Podobnie zresztą Tomek Tymosiak. Liga jeszcze trwa, dlatego cieszy mnie, że nikt nie otrzymał dziś żółtej kartki i nie będzie pauzował w następnym spotkaniu. Dojdą nam jeszcze Piotrek Zmorzyński i Kamil Oziemczuk i będzie większe pole manewru. Szanujemy ten punkt, ale tak jak już mówiłem i rozmawiałem z drużyną, czujemy niedosyt, ponieważ uważam, że byliśmy lepsi o tę jedną bramkę. Zgadzam się, że chłopcy zaprezentowali tutaj dużą wolę walki. Taki mecz, jak ostatnio z Chełmianką już nie może nam się powtórzyć. Dzisiaj było widać, że podeszliśmy do spotkania maksymalnie skoncentrowani i chcieliśmy za wszelką cenę ten mecz wygrać. Robiliśmy to jednak bardzo spokojnie, bo w dzisiejszych warunkach można było szybko stracić to zdrowie, które się przygotowało. Warunki były ciężkie dla obydwu stron, ale Polonia ograniczała się praktycznie tylko do przeszkadzania i parę razy wyszła z kontrą, zaś my prowadziliśmy grę. Wychodziło to z różnym skutkiem, jednak mieliśmy swoje okazje. Wojtek Hołoweńko i Konrad Król mogli się zachować trochę lepiej w niektórych sytuacjach.


Komentarze   

0 #2 OrlętaPiter 2014-05-26 17:22
Cytat z DW: "Polonia musiała sobie radzić aż bez siedmiu podstawowych zawodników, których zastąpiła przede wszystkim młodzież. Debiutował 16-letni Sebastian Kozak, a w jedenastce znalazło się miejsce także dla rok starszego Kamila Kocura" Z takimi nawet nie potrafimy wygrać :oops:
Cytować
+2 #1 ocenaPiter 2014-05-25 10:09
Nie ma co się czarować, ta runda jest bardzo marna w wykonaniu naszej drużyny. Może ze 2 mecze były ok a reszta to albo fuksiarskie punkty albo porażki po beznadziejnej grze. Niewielu liczyło na awans ale na pewno nie na tak kiepską grę. Teraz spadamy w dół tabeli i pewnie wylądujemy gdzieś na środku. Gdyby nie początek to bilibyśmy się o utrzymanie. Nasz atak to jedno wielkie nieporozumienie i jeszcze wychodzi złe przygotowanie do ligi.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 176 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem