ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Rzut na taśmę na wagę remisu. Orlęta Radzyń Podlaski - Avia Świdnik 1:1 [GALERIE ZDJĘĆ]

Udostępnij


Tak dramatycznej końcówki meczu Orląt z Avią Świdnik nie spodziewał się absolutnie nikt. W niedzielę obejrzeliśmy w Radzyniu dosyć interesujące i stojące na dobrym poziomie (jak na trzecią ligę) zawody. Swoje sytuacje mieli zarówno gospodarze, jak też goście, ale to przeciwnicy wykazali się nieco lepszą skutecznością i prowadzili po celnym strzale Kacpra Krawca. Okazało się jednak, że tylko (i aż) do 96. minuty. Wówczas Robert Kazubski sprytnie zachował się w polu karnym i uratował "biało-zielonym" punkt, po czym arbiter nawet nie zarządził wznowienia gry od środka boiska i zakończył starcie. Trener Avii miał po meczu bardzo wiele pretensji o tę sytuację, zarzucając sędziemu nieuzasadnione przedłużenie spotkania i wypaczenie rezultatu. Czy słusznie? Powstrzymamy się od oceny, odsyłając czytelników do zapisu konferencji prasowej. Dla nas najważniejsze jest to, że radzynianie zagrali do samego końca i skutecznie powalczyli o remis.


Niedzielna potyczka od początku stała na niezłym poziomie, a akcje szybko przenosiły się z jednej części boiska na drugą. Już w trzeciej minucie miejscowi nastraszyli przeciwników po strzale Rafała Borysiuka z rzutu wolnego, lecz Łukasz Gieresz udanie interweniował i zdołał odbić piłkę. W odpowiedzi Adam Nowak płasko przymierzył zza pola karnego, ale ta próba była zdecydowanie zbyt lekka. Niedługo potem ten sam zawodnik opanował futbolówkę po dalekiej centrze z lewej flanki i zagrał wzdłuż bramki, jednak nie znalazł tam żadnego adresata. Przyjezdnym błyskawicznie zrewanżował się Tomasz Tymosiak, który pięknie huknął z około 18m, zmuszając Łukasza Gieresza do ofiarnej interwencji. Kolejną szansę wypracowała sobie w 22. minucie Avia. Aktywny Konrad Tarkowski przymierzył z dystansu, lecz trafił wprost w rękawice Krzysztofa Stężały. Chwilę później oglądaliśmy już okazję Orląt i to taką z gatunku stuprocentowych. Gieresz nie zdołał chwycić piłki po centrze Rafała Borysiuka z rzutu wolnego. Na ten błąd tylko czekali Wojciech Hołoweńko i Mateusz Łakomy, którzy pospieszyli z dobitką. Niestety nieudaną, bowiem obaj gracze strzelili z najbliższej odległości w bramkarza.

Kibice z Radzynia oraz Świdnika głośno dopingowali swoje zespoły, a na murawie trwała wyrównana, ciekawa walka. Kolejną szansę dla gospodarzy miał w 32. minucie Adrian Zarzecki, ale jemu także zabrakło precyzji. "Junior" ładnie uderzył z kilkunastu metrów z woleja i posłał piłkę tuż nad poprzeczką. Końcówka pierwszej odsłony należała jednak zdecydowanie do Avii. Najpierw Adam Nowak przymierzył lekko w ręce bramkarza po podaniu Bartłomieja Mazurka, a następnie przed szansą dwa razy stanął Konrad Tarkowski. Były zawodnik Orląt strzelił z woleja z 16m, sprawdzając czujność Krzysztofa Stężały, zaś chwilę później zmarnował okazję sam na sam z golkiperem. Tarkowski otrzymał zagranie od Adama Nowaka i znalazł się w świetnej sytuacji, lecz posłał piłkę obok dalszego słupka. Tym sposobem do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Tuż po zmianie stron ekipa Damiana Panka powinna trafić na 1:0. Wojciech Hołoweńko został "obsłużony" prostopadłym zagraniem i wydawało się, że zdobędzie gola, ale nic z tych rzeczy. Po uderzeniu napastnika Orląt i delikatnym rykoszecie piłka nieznacznie minęła bramkę. Później dosyć długo nie oglądaliśmy dobrych okazji, ponieważ trudno uznać za dogodne szanse np. niecelne strzały Konrada Tarkowskiego oraz Michała Jeleniewskiego w polu karnym. W 62. minucie jeden z najlepszych zawodników na boisku, czyli Tarkowski doznał kontuzji i został odwieziony do szpitala. To zdarzenie nie wpłynęło jednak deprymująco na świdniczan, czego dowód stanowiła akcja z 74. minuty. Najpierw Kamil Oziemczuk nie zdołał trafić w piłkę po centrze Piotra Zmorzyńskiego, a następnie goście wyprowadzili szybką kontrę zwieńczoną efektownym golem na 1:0. Sebastian Orzędowski dośrodkował z lewego skrzydła do Kacpra Krawca, który popisał się uderzeniem bez przyjęcia. Futbolówka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki.

Niedługo po zdobyciu tej bramki przyjezdni mogli podwyższyć rezultat, lecz Dariusz Ptaszyński w ostatniej chwili ubiegł w polu karnym Karola Kowalskiego. W odpowiedzi Orlęta zmarnowały kolejną już bardzo dobrą okazję. Tomasz Tymosiak zagrał w "szesnastkę" do Konrada Króla, który uderzył nieznacznie obok słupka. Wydawało się, że to była już ostatnia tak dogodna szansa i Avia wyjedzie z Radzynia z kompletem punktów, jednak ratunek przyszedł niespodziewanie... w szóstej minucie doliczonego czasu. Wówczas Łukasz Gieresz odbił przed siebie piłkę po dośrodkowaniu Rafała Borysiuka z rzutu wolnego, a nadbiegający Robert Kazubski z bliska kopnął do siatki. Arbiter nawet nie wznawiał rywalizacji i mecz zakończył się remisem 1:1.

Już w środę "biało-zielonych" czeka trudny wyjazd do Boguchwały na starcie z Izolatorem. Z pewnością warto powalczyć o korzystny rezultat i postarać się o miejsce w czołówce ligowej tabeli.

 


Orlęta Radzyń Podlaski - Avia Świdnik 1:1 (0:0)

Kazubski 96 - Krawiec 74

Orlęta: Stężała - Leszkiewicz, Zarzecki, Ptaszyński, Łakomy (46 Kazubski), Kot, Borysiuk, Tymosiak, Król, Zmorzyński (76 Struk), Hołoweńko (67 Oziemczuk)

Avia: Gieresz - Czępiński, Bednarek, Maciejewski, Wołodko, Jeleniewski, Krawiec, Orzędowski, Tarkowski (62 Sadło), Nowak (74 Kowalski), Mazurek

Żółte kartki: Maciejewski, Tarkowski, Jeleniewski (Avia)

Sędziował: Wojciech Rek (Lublin)

Widzów: 400


ZAPIS RELACJI LIVE

Galeria ze spotkania (foto Mirosław Piasko) - LINK
Galeria ze spotkania (foto Edyta Kolęda) - LINK

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

maj 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
4
5
8
9
11
12
15
16
17
18
19
21
22
23
24
25
26
28
29
30

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 204 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem