ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Porażka z arbitrem w tle. Izolator Boguchwała - Orlęta Radzyń Podlaski 2:0 [GALERIA ZDJĘĆ]

Udostępnij


Radzynianie niestety nie sprostali Izolatorowi Boguchwała w przedostatnim meczu o punkty w rundzie wiosennej. "Biało-zieloni" byli słabszą ekipą i zasłużenie ponieśli porażkę 0:2, lecz trzeba też podkreślić, że gospodarzom bardzo pomógł sędzia Radosław Wąsik. Arbiter znany z wcześniejszego krzywdzenia naszej drużyny (chociażby niedawno w meczu z Tomasovią Tomaszów Lubelski czy w ubiegłym sezonie w Kraśniku) podjął kilka decyzji, które położyły się cieniem na obrazie spotkania. Spotkania, po którym zespół Damiana Panka spadł już na ósme miejsce. Na domiar złego, Rafał Borysiuk i Dariusz Ptaszyński ujrzeli kartki eliminujące ich z występu w potyczce z Lublinianką.


Już w pierwszej minucie w polu karnym gości zrobiło się groźnie, ponieważ jeden z defensorów niefortunnie interweniował po centrze Michała Beresia i omal nie pokonał Krzysztofa Stężały. Przyjezdni odpowiedzieli niecelnym uderzeniem Kamila Oziemczuka z dystansu, lecz w ósmej minucie to Izolator objął prowadzenie. Adrian Szyszka pospieszył z dobitką po zagraniu Bartosza Karwata i z bliska "główkował" do siatki, jednak wcześniej zawodnik Izolatora wyraźnie pomógł sobie ręką. Goście zatrzymali się i czekali na gwizdek, ale sędzia puścił grę i uznał gola. Po tym trafieniu miejscowi postanowili pójść za ciosem i dość szybko stworzyli sobie kolejną okazję. W 16. minucie Michał Bereś minął w polu karnym dwóch rywali z Radzynia, a następnie przymierzył obok słupka.

Do przerwy obraz zawodów nie zmienił się ani na jotę. Podopieczni Jakuba Słomskiego posiadali inicjatywę i stosunkowo często zagrażali Orlętom. Z dystansu strzelali Krzysztof Szpond oraz Michał Bereś, lecz obaj chybili. Precyzji zabrakło również Mateuszowi Wanatowi, który popisał się bardzo efektowną przewrotką po centrze Beresia. Udało się wreszcie w 34. minucie, gdy gospodarze przeprowadzili piękną akcję zakończoną golem na 2:0. Mateusz Wanat zagrał piętą do Michała Beresia, a adresat podania pokonał Krzysztofa Stężałę w sytuacji sam na sam. W końcówce pierwszej odsłony nad bramką uderzył jeszcze z dystansu Krzysztof Szymański, zaś trener Orląt Damian Panek został odesłany przez sędziego na trybuny. Za co? Oczywiście za krytykowanie decyzji "sprawiedliwego", który – na przykład – nie zauważył (bądź nie chciał zauważyć?) ewidentnego zagrania ręką poza polem karnym w wykonaniu golkipera Izolatora.

Druga część potyczki rozpoczęła się od szansy Rafała Borysiuka, lecz kapitan radzynian przestrzelił z rzutu wolnego z 20m. Chwilę później goście znowu mieli okazję, jednak Kamil Oziemczuk "główkował" w rękawice Pawła Pawlusa po dośrodkowaniu Borysiuka. Izolator nie forsował już tempa i spokojnie bronił prowadzenia, a Orlęta próbowały dążyć do odrabiania strat. Goście nie stwarzali jednak zbytniego zagrożenia pod bramką rywali, zaś miejscowi groźnie kontrowali. W 62. minucie Michał Bereś zmusił Krzysztofa Stężałę do sporego wysiłku, ale bramkarz "biało-zielonych" poradził sobie z uderzeniem zawodnika z Boguchwały z prawej strony pola karnego. Osiem minut później Bereś znów stanął przed doskonałą szansą, lecz tym razem nieznacznie pomylił się po szybkiej kontrze, posyłając futbolówkę nad bramką.

Końcówka konfrontacji nie przyniosła zmiany ani obrazu gry, ani rezultatu. W 80. minucie Izolator mógł po raz kolejny podwyższyć wynik. Tym razem Adrian Zarzecki był bliski gola samobójczego po centrze Krzysztofa Domina, zaś niedługo potem Jacek Tyburczy strzelił głową nad poprzeczką. W 88. minucie Tyburczy znów wystąpił w głównej roli, lecz tym razem bez zarzutu spisał się Krzysztof Stężała i dobrze wybronił uderzenie przeciwnika. Ostatecznie radzynianie polegli w Boguchwale 0:2.

- Uważam, że sędzia był najgorszym aktorem tego widowiska i niektórymi swoimi decyzjami znacząco wpłynął na rezultat. Można nawet śmiało powiedzieć, że wynik został wypaczony – stwierdził po spotkaniu trener Orląt Damian Panek.




Izolator Boguchwała – Orlęta Radzyń Podlaski 2:0 (2:0)

Szyszka 8, Bereś 34

Izolator: Pawlus – Kozak, Szpond, Brogowski, Róg, Bereś (87 Rokita), Skała, Szyszka (66 Tyburczy), Karwat (76 Skiba), Szymański, Wanat (72 Domin)

Orlęta: Stężała – Leszkiewicz, Kazubski, Zarzecki, Chorolski (20 Łakomy), Ptaszyński, Borysiuk, Tymosiak (72 Pliszka), Król (67 Struk), Zmorzyński, Oziemczuk (78 Hołoweńko)

Żółte kartki: Róg, Szpond, Wanat, Tyburczy (Izolator) – Borysiuk, Ptaszyński, Łakomy, Zmorzyński, Kazubski (Orlęta)

Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin)

Widzów: 150


Galeria ze spotkania (foto zksizolator.eu) - LINK


Komentarze   

+9 #2 OcenaTaka prawda 2014-06-05 09:28
Panie Panek nie płacz, że sędzia przegrał wam mecz. Drużyna gra bardzo kiepsko i wszystko. W tej rundzie zdobyliście 17 pkt, prawie tyle co Omega Stary Zamość. Dobrze że sezon się kończy bo idziemy ostro w dół. Chyba trzeba podziękować niektórym grajkom, przeważnie z ataku.
Cytować
-2 #1 RE: AKTUALIZACJA: Prawdopodobnie bez relacji live z Boguchwałyxyz 2014-06-04 17:53
Strasznie dużo błędów w relacji na stronie Izolatora...
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
3
4
5
6
7
10
11
13
14
16
17
18
20
21
24
25
26
27
28

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 92 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem