ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Polubowne zakończenie. Orlęta Radzyń Podlaski - Lublinianka 1:1 [GALERIA ZDJĘĆ]

Udostępnij


Licznik meczów bez kompletu punktów w wykonaniu Orląt nie zatrzymał się nawet w ostatnim starciu w sezonie. Na pożegnanie z własną publicznością radzynianie zremisowali 1:1 z Lublinianką, co należy chyba uznać za sprawiedliwe rozstrzygnięcie. W pierwszej połowie lepiej zaprezentowali się przeciwnicy, natomiast po zmianie stron "biało-zieloni". Obie drużyny miały szanse, żeby rozstrzygnąć potyczkę na swą korzyść, lecz brakowało skuteczności. Drużyna trenera Modesta Boguszewskiego nie wykorzystała w 32. minucie bardzo problematycznego rzutu karnego, zaś miejscowi do końca atakowali i stwarzali zagrożenie pod bramką rywali, ale nie zdołali trafić po raz drugi. Pozostaje niedosyt? Na pewno trochę tak, ponieważ zwycięstwo pozwoliłoby radzynianom zająć piąte miejsce i zatarłoby nieco kiepskie wrażenie z ostatnich tygodni. W wyniku remisu "biało-zielonym" musi wystarczyć ósme miejsce w końcowej klasyfikacji.


Początkowe minuty sobotnich zawodów przypominały bardziej sparing, niż mecz o punkty. Oba zespoły grały spokojnie, nie forsowały tempa i rzadko przeprowadzały ciekawsze akcje. Po stronie gospodarzy z dystansu strzelali Arkadiusz Kot, Tomasz Tymosiak oraz Kamil Oziemczuk, lecz te próby były dalekie od ideału. Niebezpiecznie zrobiło się za to po kwadransie w polu karnym radzynian. Hubert Kotowicz dośrodkował z narożnika boiska na głowę Damiana Ścibiora, który ładnie przymierzył głową. Wydawało się, że padnie gol, ale Krzysztof Stężała zdołał sparować piłkę na poprzeczkę. Orlęta powróciły z dalekiej podróży, jednak za moment mogły odpowiedzieć w bardzo dobrym stylu. Wojciech Hołoweńko znalazł się w dogodnej sytuacji, lecz niepotrzebnie podawał w polu karnym zamiast strzelać.

Później na boisku dość długo nie działo się nic ciekawego, aż wreszcie nadeszła 31. minuta. Miało wówczas miejsce zdarzenie, które trudno właściwie zinterpretować nawet po analizie zapisu wideo. Goście wykonywali rzut rożny. W "szesnastce" trwała zwyczajna w takiej sytuacji walka, ale nikt się nie przewrócił ani też nie sygnalizował faulu. Jakie zatem było zdziwienie publiczności, gdy arbiter... zdecydował się podyktować rzut karny dla Lublinianki i upomnieć Roberta Kazubskiego żółtą kartką. O co chodziło? Doprawdy nie wiemy, ale nie wiedział także chyba nikt na stadionie oprócz sędziego. Nawet przyjezdni wydawali się być zdziwieni takim obrotem sytuacji, lecz jeśli już otrzymali "prezent", wypadało z niego skorzystać. Jak się okazało, nie skorzystali. Krzysztof Stężała pięknie obronił strzał Mateusza Kozieła z "wapna" i wynik nadal brzmiał 0:0.

Parada golkipera podbudowała drużynę z Radzynia. Już chwilę później miejscowi przeprowadzili szybką akcję zakończoną uderzeniem Tomasza Tymosiaka z woleja, jednak Marcin Zapał poradził sobie z tą próbą bez zarzutu. Wydawało się, że jest to zwiastun nieco lepszej gry i kolejnych szans Orląt, tymczasem Lublinianka zadała skuteczny cios i objęła prowadzenie. W 39. minucie Erwin Sobiech został "obsłużony" podaniem w pole karne i popisał się pięknym technicznym strzałem w długi róg. Zawodnik reprezentujący niegdyś barwy radzynian przelobował Krzysztofa Stężałę, dając kolegom powody do świętowania. Już cztery minuty później miejscowi mogli pokusić się o wyrównanie, lecz Kamil Oziemczuk "główkował" nieznacznie nad poprzeczką po centrze Marka Leszkiewicza z rzutu wolnego. Do przerwy utrzymał się zatem rezultat 1:0 dla Lublinianki.

Druga część meczu rozpoczęła się od ataków "biało-zielonych", ale były to próby, którym wyraźnie brakowało wykończenia. Miejscowi nie za bardzo mieli pomysł, jak sforsować defensywę gości, jednak w końcu udało się wykorzystać najmocniejszą broń Orląt - stałe fragmenty. W 62. minucie Piotr Zmorzyński dośrodkował z rzutu rożnego, a w polu karnym dobrze znalazł się Adrian Zarzecki i trafił z bliska głową w krótki róg na 1:1. Tuż potem gospodarze mogli pójść za ciosem, lecz Paweł Pliszka nie zdołał opanować piłki po zagraniu Zmorzyńskiego w pole karne. "Mały" miał jeszcze lepszą szansę w 68. minucie, ale tym razem wystrzelił z kilkunastu metrów "na wiwat" po kolejnym podaniu z lewego skrzydła.

Podopieczni Damiana Panka wyraźnie rozpędzali się, natomiast Lublinianka nastawiła się tylko na kontry. Następną okazję gospodarze wypracowali sobie w 71. minucie, kiedy w głównej roli znowu wystąpił Pliszka. Pomocnik radzynian uderzył z rzutu wolnego z ponad 20m i posłał piłkę nieznacznie obok słupka. Najlepszą sytuację "biało-zieloni" mieli jednak odrobinę później - po dośrodkowaniu Pliszki z rzutu wolnego i "główce" Marka Leszkiewicza. Obrońca drużyny gospodarzy pomylił się o włos, przenosząc futbolówkę ponad bramką. W ostatnich fragmentach rywalizacji na murawie zapanowała nerwowa atmosfera, wskutek czego Mateusz Majewski obejrzał dwie żółte kartki w ciągu zaledwie trzech minut, a trener Lublinianki Modest Boguszewski został wyproszony przez sędziego na trybuny. To, co najważniejsze, czyli wynik nie uległo jednak zmianie. Orlęta zakończyły sezon remisem, a zatem zwieńczenie sezonu wypadło średnio okazale.

Za tydzień zapraszamy wszystkich kibiców na Mecz Gwiazd - jedną z głównych imprez jubileuszu 90-lecia klubu. Po tym spotkaniu (zaplanowanym na sobotę 14 czerwca o godzinie 16) piłkarze udadzą się na urlopy.




Orlęta Radzyń Podlaski - Lublinianka 1:1 (0:1)

Zarzecki 62 - Sobiech 39

Orlęta: Stężała - Leszkiewicz, Zarzecki, Łakomy, Kazubski, Kot, Tymosiak, Król (56 Struk), Zmorzyński (88 Chorolski), Oziemczuk, Hołoweńko (60 Pliszka)

Lublinianka: Zapał - Kwiatkowski, Kursa, Kozieł, Ręba, Kotowicz (69 Mazurek), Kanarek, Gawrylak, Sobiech, Kucharzewski (21 Gąsior, 74 Ozimek), Ścibior (58 Majewski)

Żółte kartki: Kazubski, Struk, Chorolski (Orlęta) - Gawrylak, Zapał, Majewski, Kanarek (Lublinianka)

Czerwona kartka: Majewski (Lublinianka) w 86. minucie za drugą żółtą kartkę

Sędziował: Piotr Kozłowski (Lublin)

Widzów: 300


ZAPIS RELACJI LIVE


Galeria ze spotkania - foto Mirosław Piasko [LINK]

Komentarze   

-1 #2 RE: RELACJA LIVE: Ostatni mecz w sezonie na żywo na łamach naszego portaluMichal Szczygielski 2014-06-07 22:22
Nie ktoś, tylko znowu problemy techniczne, na które nikt z redakcji nie miał wpływu. Też jesteśmy z tego powodu zdenerwowani, ale nie mogliśmy nic zrobić. Próbowaliśmy to naprawiać natychmiast po awarii, ale bezskutecznie. Bardzo przepraszamy.
Cytować
+1 #1 relacjaxyz 2014-06-07 20:09
Ktos znow dal ciala z relacja....
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
3
4
5
6
7
10
11
13
14
16
17
18
20
21
24
25
26
27
28

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 56 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem