ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Wypowiedzi trenerów po meczu Orlęta - Lublinianka

Udostępnij


Po sobotnim spotkaniu Orląt Radzyń Podlaski z Lublinianką odbyła się konferencja prasowa z udziałem szkoleniowców obu ekip - Damiana Panka i Modesta Boguszewskiego. Zapraszamy do lektury wypowiedzi trenerów.



Damian Panek (trener Orląt): - Prezentowaliśmy się dziś słabo, a nawet bardzo słabo w pierwszej połowie spotkania. Początkowy kwadrans jeszcze wyglądał obiecująco, jednak później zostawiliśmy rywalom za dużo swobody. Na temat rzutu karnego nie będę się wypowiadał, bo powiedziałem już za dużo trzy dni temu i dzisiaj ponoszę tego konsekwencje. Przed przerwą dostaliśmy bramkę i zasłużenie przegrywaliśmy po pierwszej połowie, bo w ostatnich 20-25 minutach tej części meczu Lublinianka była od nas lepsza. W drugiej odsłonie to my dominowaliśmy na murawie. Może nie stwarzaliśmy stuprocentowych sytuacji, lecz byliśmy częściej przy piłce i na połowie przeciwnika. Mało jednak z tego wynikało. Było mało dośrodkowań z własnych sektorów, mało strzałów, mało zdecydowania, mało wygranych pojedynków jeden na jeden. Dotyczyło to zarówno Piotrka Zmorzyńskiego, jak też Konrada Króla, Dominika Struka czy Wojtka Hołoweńki. W całej rundzie mieliśmy bardzo mało atutów z przodu i to się odbijało na naszej skuteczności. Cóż, ostatni wiosenny mecz i mamy po nim jeden punkt. Na podsumowanie sezonu przyjdzie jeszcze czas, ale najpierw chciałbym to zrobić z drużyną. W imieniu swoim i zespołu chciałbym podziękować kibicom za doping, ale też za krytykę, bo ta krytyka mobilizuje nas do jeszcze większej pracy. Czasem taka krytyka też jest potrzebna. Trzeba już myśleć o przyszłym sezonie, bo na pewno będzie dużo trudniejszy. Będzie to taka trzecia liga z prawdziwego zdarzenia. Z pewnością będą też duże roszady, jeśli chodzi o kadrę zespołu, lecz dziś nie chcę się jeszcze o tym wypowiadać. Za tydzień mamy mecz na 90-lecie klubu, a później już wolne. Z rundy wiosennej trudno być zadowolonym i dobrze dla nas, że to się już skończyło.

Modest Boguszewski (trener Lublinianki): - Obawiałem się tego meczu, bo wiadomo, że Radzyń to firma. Poza tym mieliśmy ostatnie spotkanie w lidze i różnie można do tego podejść. W sumie jestem zadowolony z remisu, choć po pierwszej połowie myślałem, że zgarniemy całą pulę. Mieliśmy sytuacje - niewykorzystany rzut karny i poprzeczkę. Gdybyśmy potem strzelili na 2:0, ustawiłoby to już mecz w kontekście zwycięstwa. Po przerwie trochę zawiodła mnie druga linia oprócz Erwina Sobiecha. Oziemczuk miał zbyt dużo swobody i dlatego Orlęta uzyskały przewagę. Później desygnowałem Kozieła do krycia Oziemczuka i pod koniec meczu ta sytuacja odmieniła się, mimo że graliśmy już w osłabieniu. Gospodarze nie stwarzali już jednak sytuacji bramkowych. Uważam, że czerwona kartka dla Majewskiego była problematyczna. Jeżeli tak już miało być, to należało pokazać czerwone kartki wcześniej -  zawodnikowi Orląt za powstrzymywanie Majewskiego przed wyjściem na czystą pozycję i Majewskiemu za ruch lub uderzenie łokciem. Dostał jednak tylko Majewski, co uważam za ewidentny błąd sędziego.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

czerwiec 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
5
6
7
8
9
12
13
14
15
16
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 106 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem