ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Słabiutko, z błędami i bez siły rażenia.

Udostępnij

Bardzo słaby poziom gry zaprezentowała drużyna Orląt Radzyń w wyjazdowym spotkaniu z Resovią. Zespół trenera Damiana Panka w niczym nie przypominał walecznej i nieustępliwej drużyny z poprzednich wiosennych spotkań.

 

 

Pierwszą połowę meczu radzyńska drużyna rozpoczęła bardzo ostrożnie i bojaźliwie. Gospodarze widząc niezbyt zdecydowaną grę przeciwnika, ostro zabrali się do roboty. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po szkolnych błędach obrony Orląt, w ósmej minucie Patryk Róg daje prowadzenie gospodarzom. Przez następnych kilka minut Resovia ostrożnie szanuje piłkę prowadząc grę na swojej połowie boiska. W tym okresie gry Orlęta nie są w stanie zagrozić bramce Marcina Pietryki. W 17 minucie po strzale Sebastiana Fedana Patryk Szymala wybija piłkę z linii bramkowej. Wracamy z dalekiej podróży. Mecz staje się brzydkim widowiskiem, gra toczy się w środku boiska. Pod koniec pierwszej połowy gospodarze przyciskają gości i znowu Róg przy biernej postawie obrony strzela drugiego gola. Przez całą pierwszą połowę Orlęta sprawiały wrażenie drużyny zagubionej i nie wypracowały żadnej klarownej okazji do zdobycia bramki.

Początek drugiej połowy radzyńska drużyna rozpoczęła nieco lepiej. Widząc to, gospodarze spokojnie i umiejętnie zwalniali tempo gry. Orlęta przeprowadziły kilka ataków, nie potrafiły jednak poważnie zagrozić bramce gospodarzy. W 55 minucie Patryk Róg mógł zdobyć trzecią bramkę ale jego uderzenie trafiło w słupek.Goście po stałych fragmentach gry stwarzali nieco zagrożenia pod bramką Pietryki. Dwa razy Adrian Zarzecki po rzutach rożnych napędził trochę strachu gospodarzom, na strachu się skończyło. Patryk Szymala z ostrego kąta trafia w boczną siatkę, niezła okazja Tomka Tymosiaka i to wszysko na co Orlętom pozwolili gospodarze. Ostatnie dziesięć minut to wyraźna dominacja Resovii. W 86 minucie dobra postawa Krzyśka Stężały , w sytuacji sam na sam z Tomaszem Ciećko ratuje drużynę przed stratą bramki. W 89 minucie jest bezradny, obrońcy Orląt znów popełnili błędy i Sebastian Dziedzic ustalił wynik spotkania na 3 : 0.

 

Spotkanie stało na niskim poziomie. Resovia była zespołem silniejszym fizycznie i przejawiała większą chęć do gry. Te walory wystarczyły do pokonania drużyny Orląt, która rozegrała najsłabsze spotkanie w rundzie wiosennej.

Resovia Rzeszów – Orlęta Spomlek Radzyń 3 : 0.

Patryk Róg w 8 i 40 minucie, Sebastian Dziedzic w 89 minucie.

Składy drużyn :

Resovia – Marcin Pietryka – Daniel Wilk, Mirosław Baran, Bartłomiej Makowski, Piotr Szkolnik, Sebastian Fedan (63' Sebastian Dziedzic ), Szymon Kaliniec (77' Łukasz Sękowski ), Konrad Domoń, Patryk Róg ( 74'Dawid Bieniasz), Radosław Adamski, Tomasz Ciećko (87'Kacper Rop).

Orlęta : Krzysztof Stężała – Adrian Zarzecki, Marek Leszkiewicz, Wojciech Jakubiec, Patryk Szymala, Piotr Zmorzyński, Tomasz Tymosiak, Rafał Borysiuk,Arkadiusz Kot (55' Bartłomiej Powałka), Witalij Melnychuk( 76' Dominik Kula), Tomasz Ryczek.

Żółta kartka- Patryk Róg 2'.

Sędziowie : Pan Grzegorz Pożarowszczyk - sędzia główny, Panowie Rafał Wójcik i Michał Pastusiak- sędziowie asystenci – wszyscy ZPN Lublin.

Widzów około 300 osób ,w tym 40 osób z Radzynia.

Skrót ze spotkania  Resovia - Orlęta Radzyń Podlaski ze strony rzeszow24.pl (dziękujemy) [LINK]

Adam Kułak

Komentarze   

+10 #8 cieniznaiks 2015-04-13 16:23
skoro nie ma gry to może warto dać szanse młodym niech sie ogrywają?Z mielniczuka lub adisona trzeba będzie zrezygnowac z powodu limitu obcokrajowców wiec warto ogrywać powałkę,kule,eb erta nowackiego czy łotysa?bo jak nie teraz to kiedy?
Cytować
+10 #7 postawa drużynyj 2015-04-13 08:08
Zgadza się. Najwierniejsi kibice jadą tyle kilometrów żeby oglądać totalną olewkę naszych kopaczy. Miejmy nadzieję, że to był wypadek przy przy pracy. Nie muszą być same wygrane, ważne aby była walka w każdym meczu.
Cytować
+13 #6 meczj 2015-04-13 07:09
Nikt nie liczy na wygraną w każdym meczu, bo nawet Barcelonie zdarzają się porażki ale nie wolno całkiem przechodzić obok meczu tak jak Radzyń w Rzeszowie. Jak byśmy mieli słaby skład jak np. ledwie ciułająca Wisłoka to porażka z Resovią 3:0 nie była by taka zła ale nie tak mocnej drużynie jak Radzyń. Po prostu do każdego meczu trzeba się przyłożyć.
Cytować
+11 #5 RE: Słabiutko, z błędami i bez siły rażenia.Kibic2 2015-04-12 23:07
Awans raczej nam nie grozi, a zaprezentować się chociaż w miare przyzwoicie wypadałoby
Cytować
+6 #4 taki mamy klimat.kamil 2015-04-12 17:31
po pierwsze wszystkiego wygrac sie nie da, po drugie ten klub nie chce awansu, to chyba wiadome. 3liga jest optymalna. skład jest ciekawy i jeśli byłyby pieniądze na 2 lige to nie mam wątpliwosci ze w przeciągu dwóch sezonów ta liga wyżej zagościłaby w Radzyniu. Niestety nie ma na to pieniędzy,spons ora który wykładałby większe pieniądze a szkoda. Takie moje zdanie. Pozdrawiam.
Cytować
+7 #3 RE: Słabiutko, z błędami i bez siły rażenia.azs 2015-04-12 12:27
cala druzuna zagrala slabo poczawszy od bramkarza a skonczywszy na ala napastniku
Cytować
+7 #2 RE: Słabiutko, z błędami i bez siły rażenia.Kibic2 2015-04-12 09:16
Na filmiku można obejrzeć "poczynania" naszych zawodników. https://www.youtube.com/watch?v=xpAszKrunfM
Bardzo słabo to wygląda...
Cytować
+9 #1 cieniznaJa 2015-04-12 08:17
Mamy utrzymanie i zaczęło się olewanie. Już z Tomasovią było cieniutko. A Adison, znowu kontuzjowany? Nie wiem po co on nam jak nie gra, już lepiej trzeba było zostawić Palucha. A klub płaci mu za siedzenie i ponoć nie mało.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

sierpień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
13
14
17
18
20
21
22
23
24
25
28
29
31

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 0 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem