ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Damian Panek przed meczem z Orłem

Udostępnij

Zapraszamy do lektury krótkiej (aczkolwiek - naszym zdaniem - ciekawej) rozmowy z trenerem Damianem Pankiem na dzień przed spotkaniem z Orłem Przeworsk.

 

 

Trenerze, jak wygląda sytuacja kadrowa przed spotkaniem z Orłem?

Wraca Mateusz Konaszewski. Wczoraj w zajęciach wziął udział Patryk Szymala, jednak dopiero przed spotkaniem zadecydujemy, czy będzie w stanie zagrać. Prawdopodobnie do dyspozycji nie będzie Witalii Melnyczuk, bo jednak ten uraz - jest to taki mikrouraz, ale nie chcemy jednym meczem ryzykować i za wszelką cenę go wystawiać. Z drugiej strony jestem zadowolony z postawy tej ekipy, która grała ostatnio. Przede wszystkim z zaangażowania i cech wolicjonalnych. Wielkich roszad w składzie się nie spodziewam. Najważniejsze jest, aby zdobyć komplet punktów.

„Królik" ostatnio grał tego ofensywnego pomocnika...

Tak, dokładnie. Grał Konrad, ta zmiana nastąpiła pięć minut przed rozpoczęciem meczu, bo Witalii zszedł z rozgrzewki, kontuzja mu się odnowiła. Nie miałem jakiegoś wielkiego strachu czy obawy, bo wiedziałem, że Konrad wraca do coraz lepszej dyspozycji i wiedziałem, że sobie poradzi na tej pozycji. Nie ma wielkiej filozofii - jeśli zawodnik potrafi grać w piłkę, to sobie poradzi. Tak jak Kamil Groborz, którego występu na stoperze wszyscy się obawiali: co to będzie, co to będzie, też sobie poradził. Na tym poziomie - może nie na każdej - ale na niejednej pozycji, jeżeli zna się podstawowe zasady taktyczne, można sobie radzić. Opieram się na zawodnikach, których mam. Mam taką kadrę, jaką mam. Musze szukać różnych rozwiązań, zawodnicy to akceptują. Mamy wzajemne zaufanie do siebie. Wszystko budują wyniki, a ten - mamy nadzieję - będzie jutro.

Jutro gracie z Orłem Przeworsk. Pewnie trener ich nie oglądał jeszcze w tym sezonie...

No właśnie nie... Nie oglądałem, ale mam pewne informacje od trenerów, którzy grali z Orłem. Zresztą pewnie nie tylko ja takowe zbieram. Muszę powiedzieć, że co innego informacje i opinie, które często nie znajdują potwierdzenia... Bo najważniejsze jest to, co ty robisz na boisku i to jak grasz. Nie ukrywam, że spodziewamy się ciężkiego meczu, bo Orzeł ma słaby początek i na pewno będzie szukał punktów również u nas.

My, po ostatnim przeciętnym występie z Lublinianką w domu, chcemy się zrehabilitować. Nie musimy nikomu niczego udowadniać. Chcemy przede wszystkim sobie udowodnić, że jako drużyna jesteśmy w stanie wygrywać. Czas zbierać te punkty, po słabym starcie, powinno być lepiej.

Na wiosnę mieliśmy pięć kolejnych meczów bez zwycięstwa, były też serie pięciu kolejnych porażek. Sezon jest jednak długi i liczy się to, co jest na końcu. Wiemy, że słabo zaczęliśmy. Różne rzeczy się na to składają, zdajemy sobie z tego sprawę, pracujemy nad tym, żeby cokolwiek zmienić, cokolwiek poprawić. Drużyna - co mnie cieszy najbardziej - jest świadoma, że może grać coraz lepiej, uderzyliśmy się w pierś. Wzajemna współpraca na linii trener-zawodnicy wygląda póki co dobrze, a boisko wszystko weryfikuje. Wszystko okaże się na placu.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 139 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem