ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Pozostali w blokach. Orlęta Radzyń Podlaski - Orzeł Przeworsk 1:3

Udostępnij

Pozostali w blokach. Orlęta Radzyń Podlaski - Orzeł Przeworsk 1:3To zdecydowanie nie tak miało wyglądać. Piękna pogoda, wypełnione trybuny, wiara w dobry mecz wzmocnionej drużyny... i porażka w słabym stylu z Orłem Przeworsk. Ekipa Damiana Panka niestety zawiodła kibiców i zasłużenie przegrała z niedocenianym rywalem.

Rywalem, który był w niedzielę lepszy pod każdym względem, stworzył więcej okazji i - na dobrą sprawę - powinien triumfować jeszcze wyżej. Miejmy jednak nadzieję, że ta wpadka podziała na zawodników mobilizująco, a już w czwartek w Białej Podlaskiej nastroje będą zupełnie inne.

Początkowe fragmenty dzisiejszego spotkania to typowe "badanie sił". Na murawie oglądaliśmy wyrównaną walkę bez jakichkolwiek okazji pod bramkami. Ciekawiej zrobiło się dopiero w 22. minucie, gdy Marcin Pilecki pomylił się przy strzale z dystansu. Kolejna akcja warta uwagi zakończyła się golem dla Orląt. Trzeba przyznać, że rozegranie było naprawdę przedniej marki - Dominik Struk podał w pole karne do Damiana Rusieckiego, a ten wycofał do Przemysława Grajka. Środkowy pomocnik radzynian uderzył bez przyjęcia z 18m w róg i miejscowi prowadzili 1:0.

Wydawało się, że "biało-zieloni" pójdą za ciosem, a gościom będzie trudno odnaleźć właściwy rytm, ale stało się dokładnie odwrotnie. Po zdobyciu gola Orlęta niepotrzebnie cofnęły się i oddały pole rywalom. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w 38. minucie Orzeł wysłał gospodarzom sygnał ostrzegawczy, gdy po pięknej akcji Radosław Sykała zwieńczył centrę Szymona Grucy strzałem głową nad poprzeczką. Jeszcze groźniej zrobiło się trzy minuty później, kiedy Marcin Pilecki dosłownie z kilku metrów uderzył nad bramką. Tuż przed przerwą rywale dopięli swego. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Krzysztof Stężała odbił piłkę w zamieszaniu w polu karnym, a na to tylko czekał Paweł Rzeźnik. Napastnik Orła huknął z bliska do siatki na 1:1. Chwilę później przyjezdni znów zaatakowali, ale tym razem Rzeźnik nie oddał strzału po centrze Mateusza Kocura.

W drugiej odsłonie obraz meczu wyglądał bardzo podobnie. Wciąż to Orzeł stwarzał sobie okazje i konsekwentnie dążył do objęcia prowadzenia. Bardzo blisko tej sztuki przyjezdni byli w 52. minucie, kiedy Paweł Rzeźnik przegrał pojedynek sam na sam z Krzysztofem Stężałą. Atakujący gości otrzymał podanie z głębi pola i próbował przelobować bramkarza, jednak "Stężi" wyczuł intencje rywala. Sześć minut później uderzał z kolei Szymon Gruca, lecz trafił z kąta w interweniującego golkipera. Jakby tego było mało, za chwilę Gruca znów stanął przed szansą, ale skiksował w polu karnym.

Podrażnione takim obrotem sprawy Orlęta wreszcie poderwały się do walki. Najpierw Tomasz Tymosiak strzelił z dystansu nad bramką, a następnie niewiele zabrakło Dominikowi Strukowi. Młody skrzydłowy przymierzył płasko z 16m, posyłając piłkę tuż obok słupka. Groźnie było też w 77. minucie, kiedy Robert Kazubski i Adrian Zarzecki minęli się z futbolówką po dośrodkowaniu Piotra Zmorzyńskiego z narożnika boiska. Nie udało się gospodarzom, udało się za to gościom. Krzysztof Stężała obronił jeszcze strzał z bliska Szymona Grucy, ale chwilę później ze skuteczną dobitką pospieszył Radosław Sykała. Piłkę odbił tuż za linią bramkową Paweł Komar i sędzia - mimo protestów radzynian - wskazał na środek boiska.

Miejscowi natychmiast zaatakowali i byli dosłownie o włos od wyrównania. Najpierw Bartosz Drzystek z trudem obronił "bombę" Tomasza Tymosiaka z dystansu, a następnie Wojciech Hołoweńko przestrzelił w idealnej sytuacji. "Biało-zielonych" pogrążył w 92. minucie Tomasz Walat, celnie uderzając głową w długi róg po centrze z lewego skrzydła. Orlęta poderwały się do walki jeszcze w ostatnich sekundach, ale bramkarz rywali poradził sobie ze strzałem zawodnika radzynian.


Galeria ze spotkania [LINK]

 



Orlęta Radzyń Podlaski - Orzeł Przeworsk 1:3 (1:1)

Grajek 32 - Rzeźnik 44, Sykała 81, Walat 92

Orlęta: Stężała - Leszkiewicz, Zarzecki, Kazubski, Komar (84 Samociuk), Borysiuk, Grajek, Zmorzyński, Struk, Rusiecki (60 Tymosiak), Hołoweńko (84 Pliszka)

Orzeł: Drzystek - Broda, Waskowec, Sierżęga, Jarosz, Kocur (82 Słysz), Karwacki, Sykała, Pilecki (69 Cygan), Gruca (88 Zięba), Rzeźnik (56 Walat)

Żółte kartki: Hołoweńko (Orlęta) - Broda, Sykała (Orzeł)

Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin)

Widzów: 700

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 213 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem