ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Porażka na koniec jesieni

Udostępnij

Nie udało się piłkarzom Orląt Radzyń Podlaski udanym akcentem zakończyć piłkarskiej jesieni. W sobotnie wczesne popołudnie zawodnicy Damiana Panka przegrali w Rzeszowie ze Stalą 1:5 (1:2). Honorowe trafienie dla gości zaliczył Rafał Borysiuk z rzutu karnego.

Do Rzeszowa udała się niemal identyczna siedemnastka piłkarzy z Radzynia, jak ta, która zdobyła w środę bezcenne trzy punkty przeciwko JKS-owi 1909 Jarosław. W kadrze meczowej Bartosza Madejskiego zastąpił Damian Iwańczuk, który ostatnio w osiemnastce był ponad miesiąc temu.

Od początku do ataku rruszyła Stal, która chciała zrehabilitować się za ostatnią porażkę w Świdniku z Avią (2:5). Gospodarze szybko uokumentowali przewag. W 6. minucie sam na sam z Adrianem Wójcickim wyszedł Piotr Prędota, który przelobował 19-letniego golkipera z Radzynia. W 14. minucie mogło być 2:0, lecz Maciejowi Maślanemu zabrakło precyzji. W międzyczasie Marek Nowacki zastąpił na boisku Bartłomieja Powałkę. W 25. minucie Rafał Borysiuk wykonywał rzut rożny, po którym w polu karnym ręką zagrał jeden ze stalowców. Do piłki, ustawionej na jedenastym metrze, podszedł sam „Borys" i pewnie pokonał Dawida Kaszubę. Wspomniany Nowacki stanął przed idealną szansą, lecz nie trafił w piłkę. 300 sekund później, dokładnie w 37. minucie, miejscowi byli mniej litościiwi. Sebastian Brocki wpadł w pole karne i przechytrzył Wójcickiego oraz jednego z naszych defensorów.

Druga połowa rozpoczęła się dla Orląt najgorzej jak tylko mogła. Michał Lisańczuk wykorzystał dobre dośrodkowanie Brockiego z rzutu rożnego i podwyższył rezultat na 3:1. Walka o choćby punkt wydawała się zatem dla Orląt zadaniem z gatunku mission impossible. I owej niemożliwej misji, zawodnicy z Radzynia nie byli w stanie wykonać. Między innymi dlatego, że po niespełna godzinie przegrywali już 1:4, po tym jak Piotr Prędota z najbliższej odległości pokonał Wójcickiego. Kolejne ataki gości paliły na panewce, a następna akcja Stali zakończyła się piątym golem. Rzut wolny z lewej strony zakończył celnym strzałem Kacper Drelich.

Tym samym Orlęta przegrały po raz siódmy w sezonie. Nie może to jednak zamazać obrazu udanej (nie licząc pierwszych 5-6 kolejek) rundy jesiennej w wykonaniu piłkarzy Damiana Panka. Drużyna Orląt zakończyła rundę jesienną na siódmym miejscu w tabeli III ligi lubelsko-podkarpackiej.

Stal Rzeszów – Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski 5:1 (2:1)
Bramki: Piotr Prędota 6′, 58', Sebastian Brocki 37′, Michał Lisańczuk 47′, Kacper Drelich 71′ – Rafał Borysiuk 25′ (rzut karny

Stal: Kaszuba – Hus (34′ Szymański), Drelich, Baran (46′ Jędryas, 72′ Zieliński), Suswam, Brocki, Kanach, Szeliga, Maślany, Prędota, Szczoczarz (26′ Lisańczuk).

Orlęta: Wójciki – Ebert (62′ Leszkiewicz), Zarzecki, Konaszewski, Szymala, Zmorzyński (82′ Grądzki), Kot, Melnczyuk, Borysiuk, Powałka (22′ Nowacki), Król (74′ Milcz).

Żółte kartki: Michał Lisańczuk, Peter Suswam – Arkadiusz Kot.
Sędziował: Grzegorz Pożarowszczyk (Lublin).

Komentarze   

+12 #1 moja opinia44 2015-11-15 16:53
Nie jest źle, graliśmy podstawową jedenastką przez cały sezon - zmiennicy oprócz Leszkiewicza, Stężały i ewentualnie Madejskiego nie nadają się do gry w 3 lidze, tym bardziej po kontuzjach Szpaka i Groborza podstawowi zawodnicy nie mieli żadnej możliwości odpoczynku, kiedyś musiało przyjść zmęczenie. Wyrażam podziw i składam gratulacje dla Orląt za zdobycie trzydziestu punktów. W takich okolicznościach jest to sukces.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
3
4
5
6
7
10
11
13
14
16
17
18
20
21
24
25
26
27
28

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 110 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem