ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

Strzelanina w derbach. Podlasie Biała Podlaska - Orlęta Radzyń Podlaski 2:5

Udostępnij

Strzelanina w derbach. Podlasie Biała Podlaska - Orlęta Radzyń Podlaski 2:5Tego nie spodziewał się chyba absolutnie nikt. W czwartkowe popołudnie padł najwyższy wynik w długiej historii bialsko-radzyńskich derbów - Orlęta pokonały Podlasie aż 5:2. Biorąc pod uwagę przebieg gry, ten rezultat jest nieco mylący, bowiem przewaga radzynian nad gospodarzami nie była aż tak duża.

Tym niemniej, chyba nikt nie może stwierdzić, że ekipa Damiana Panka nie zasłużyła na zwycięstwo. "Biało-zieloni" zaprezentowali się ze znacznie lepszej strony, niż na inaugurację i bez większych kłopotów zainkasowali trzy punkty. Do tego, co warto podkreślać, w efektownym stylu.

Dzisiejsze spotkanie ułożyło się dla Orląt znakomicie, ponieważ już w piątej minucie goście objęli prowadzenie. Paweł Komar dośrodkował z lewego skrzydła wprost na głowę Roberta Kazubskiego, który z bliska wpakował piłkę do siatki. Po zdobyciu gola "biało-zieloni" zaczęli grać bardzo spokojnie, co przełożyło się na obraz spotkania. Walczono głównie w środku pola, a dogodnych sytuacji z obu stron było jak na lekarstwo. Ciekawiej zrobiło się dopiero w 29. minucie, gdy Adam Wasiluk odważnym wyjściem powstrzymał w polu karnym Piotra Zmorzyńskiego. Dziewięć minut później kibice z Radzynia znów poderwali się z miejsc. Przemysław Grajek zacentrował z prawej flanki do zupełnie nie obstawionego Roberta Kazubskiego, a obrońca "biało-zielonych" wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Defensor Orląt pewnie strzelił po ziemi w krótki róg i wynik brzmiał 2:0 dla przyjezdnych. Taki rezultat utrzymał się do końca pierwszej odsłony.

Zaledwie kilka minut po wznowieniu gry radzynianie mogli zdobyć trzeciego gola. Dogodną okazję zmarnował Wojciech Hołoweńko, który - zamiast uderzać w polu karnym - wycofał futbolówkę i zdecydował się na podanie. Chwilę później Podlasie wróciło do walki o punkty po akcji dwóch piłkarzy wprowadzonych na boisko po przerwie. Kamil Kocoł dośrodkował z rzutu wolnego, a Damian Leśniak popisał się ładnym strzałem głową z 10m w długi róg. Zawodnik gospodarzy uprzedził Krzysztofa Stężałę, który źle obliczył toru lotu futbolówki. Radość miejscowych trwała bardzo krótko. W 63. minucie Adrian Zarzecki zamknął centrę Piotra Zmorzyńskiego z rzutu rożnego i z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki. Prosty błąd w kryciu popełnili w tej sytuacji defensorzy Podlasia.

Niemniej jednak, drużyna Ryszarda Więcierzewskiego nie zamierzała odpuszczać. Zaledwie trzy minuty później Damian Leśniak zdobył gola w stylu "stadiony świata". Gracz z Białej Podlaskiej potężnie huknął z 18m, umieszczając piłkę w samym "okienku". Futbolówka odbiła się jeszcze od poprzeczki, a następnie spadła za linią bramkową. Po tym trafieniu miejscowi wyraźnie złapali wiatr w żagle i dosłownie za moment mogli wyrównać. Adrian Jesionek dośrodkował z lewej flanki do Łukasza Sawtyruka, ale adresat podania strzelił z bliska wprost w Krzysztofa Stężałę. Szczęście uśmiechnęło się za to do Orląt, które w 76. minucie podwyższyły wynik na 4:2. Sędzia podyktował (chyba dość pochopnie) "jedenastkę" po starciu Tomasza Gawrońskiego z Piotrem Zmorzyńskim, a doskonałej szansy nie zmarnował Rafał Borysiuk. Kapitan gości uderzył nie do obrony pod poprzeczkę.

Gospodarze walczyli do końca i byli nawet bliscy zdobycia bramki na 3:4. W 87. minucie obrońcy radzynian dosłownie w ostatniej chwili zablokowali w polu karnym strzał Łukasza Lesiuka. Niedługo potem boisko opuścił po drugiej żółtej kartce Tomasz Gawroński, a "biało-zieloni" dobili Podlasie, trafiając na 5:2. Po pierwszej kontrze Konrad Król uderzył jeszcze obok słupka, ale już po drugiej piłka zatrzepotała w siatce. Damian Rusiecki huknął z 18m jak z armaty, nie dając szans Adamowi Wasilukowi.


Galeria zdjęć (www.biala24.pl)

 


Podlasie Biała Podlaska - Orlęta Radzyń Podlaski 2:5 (0:2)

Leśniak 52, 66 - Kazubski 5, 38, Zarzecki 63, Borysiuk (karny) 76, Rusiecki 94

Podlasie: Wasiluk - Szymański, Kacik (86 Mirończuk), Gawroński, Adamiuk (46 Kocoł), Wiraszka, Litwiniuk, Lesiuk (88 Gromysz), Jesionek, Paszkowski (46 Leśniak), Sawtyruk

Orlęta: Stężała - Leszkiewicz, Zarzecki, Kazubski, Komar, Łakomy (89 Kot), Borysiuk, Grajek (91 Ptaszyński), Struk (72 Król), Zmorzyński, Hołoweńko (80 Rusiecki)

Żółte kartki: Kocoł, Gawroński (Podlasie) - Grajek, Leszkiewicz (Orlęta)

Czerwona kartka: Gawroński (Podlasie) w 91. minucie za drugą żółtą

Sędziował: Piotr Boryca (Lublin)

Widzów: 600

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
3
4
5
6
7
10
11
13
14
16
17
18
20
21
24
25
26
27
28

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 101 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem