ORLETA-SPOMLEK.PL

Strona oficjalna

W Radzyniu zimą będzie spokój (WYWIAD)

Udostępnij

Ponad dwa tygodnie po ostatnim spotkaniu ze Stalą Rzeszów, rozmawiamy z trenerem Orląt-Spomlek Radzyń Podlaski - Damianem Pankiem. Dla każdego fana naszej drużyny jest to pozycja obowiązkowa. Szkoleniowiec opowiedział nam między innymi o zbliżającej się rundzie wiosennej, która - według słów coacha - będzie baaardzo ciekawa!

 

Adam Winiarczyk: Jest pan zadowolony z letnich wzmocnień? Był temat Filipa Drozda, który wybrał Motor Lublin, ale Damian Szpak godnie go - a właściwie Adisona, który odszedł latem - zastąpił.

Dokładnie, wiedzieliśmy, że po odejściu Adisona priorytetem będzie pozyskanie kogoś do formacji ofensywnej. Pojawił się temat Kamila Groborza, z którym szybko doszliśmy do porozumienia. Potrzebowałem - oprócz Kamila - jeszcze jednego zawodnika do ofensywy, bo wiadomo, że kontuzje, kartki, to jest rzecz naturalna. Na taką ewentualność chcieliśmy się przygotować i tę lukę Damian uzupełnił. W ostatnich czterech kolejkach nie mógł nam pomoc z powodu kontuzji, myślę, że jego dorobek byłby jeszcze większy. Można powiedzieć, ze ta ofensywa funkcjonowala dosyc dobrze, chociaż trzeba pamiętać, że początek wyglądał blado.

Liga obecnie jest mocniejsza?

Na pewno o tyle mocniejsza, że reorganizacja powoduje to, że jest kilka drużyn zainteresowanych grą w nowej III lidze i na wiosnę nie bedzie odpuszczania, nie bedzie meczów za darmo. Wiadomo że każde mecze będą meczami o życie, szczególnie z tymi zainteresowanymi grą w III lidze, będzie bardzo ciężko. Spodziewam się, że na wiosnę będzie bardzo ciężko wygrywać. Do rozegrania pozostaje tylko - a może aż - 15 kolejek, spodziewamy się ciężkiej przeprawy, batalii wiosennej. Jeszcze raz powtórzę to, co mówiłem wielokrotnie - my ze spokojem do wszystkiego podchodzimy. Nie chcemy się za wszelką cenę napinać na miejsce premiowane. Będziemy grali do końca sezonu to co potrafimy, nie chcemy niczego robić na siłę, bo uznaliśmy, że może nam zabraknąć 1-2 punktów w czerwcu, a klub będzie musiał - nawet jeśli się nie uda - dalej istnieć. Wszystko chcemy robić na zdrowych zasadach.

Trzydzieści punktów - wynik bardzo, dobry, słaby?

Patrząc na przebieg tej rundy, to jest dobry wynik. Przed sezonem apetyty były podobne, ale zahamował nas sierpień, pierwsze kolejki nas zahamowały. Z perspektywy czasu - nie będziemy płakać nad tym, co się stało. Wiemy w jakiej jesteśmy sytuacji. Mamy na razie to bezpieczne miejsce, nie osiądziemy na laurach, będziemy grać do końca o to miejsce premiowane awansem. 30 punktów to dużo czy mało? To jest rzecz względna, zobaczymy w ostatecznym rozrachunku, czy było to tylko czy aż 30 punktów. Ja jestem ogólnie zadowolony z postawy swojego zespołu w rundzie jesiennej.

Kryzysowym momentem był początek, ale udało się go przezwyciężyć. Po beznadziejnym sierpniu nadszedł kapitalny wrzesień.

Dokładnie tak. Muszę powiedzieć, że też się zastanawiam nad słabym początkiem. To moja druga runda po letnim okresie przygotowawczym, gdzie slabo wchodzimy - podobnie było rok temu - w sezon. Przyszedł czas na wyciąganie wniosków, też mam swoje myśli na temat letniego okresu przygotowawczego. Nie będę zwalał na przebudowę zespołu, na to że wielu zawodników przyszło, odeszło, bo uważam, że jakościowo nie straciliśmy. Transfery letnie? Nie mozna powiedzieć, ze nas osłabiły. Wręcz przeciwnie -  jestem przekonany, że były to wzmocnienia na miarę naszych możliwości. Zatem nie będziemy się zasłaniać przebudową drużyny. Mam swoje przemyślenia odnośnie okresu przygotowawczego. Część pozytywnych wniosków jesteśmy w stanie z tego - wspólnie z Rafałem Borysiukiem - wyciągnąć. Pewne rzeczy zrobiłbym inaczej, ale człowiek uczy się na błędach. Jestem o pewne rzeczy mądrzejszy. Szkoda tego sierpnia, tym bardziej, że widziałem po zespole w sierpniu, ze mobilizacja i chęć do zwyciężania jest, bo da się to w mikrocyklu zauważyć. Brakowało tego czegoś. sierpień był dla nas niekorzystny. Na szczęście liga sie nie konczy na 5-6 kolejkach. Później to odpaliło, jestem szczegolnie zadowolony z koncowki rundy, gdy wypadli Groborz i Szpak. Drużyna pozytywnie zareagowała, mam tu na mysli sfere mentalną, bo o to się obawiałem. Byliśmy dobrze przygotowani do rozgrywek i to zaprocentowało w przeciągu całej rundy.

Poza tymi wynikami 0:4 z Motorem, 0:4 i 1:5 ze Stalą, wasza defensywa była bardzo dobra i chyba to był klucz do sukcesu.

Tak. Mimo że - jak pan to ujął - te trzy mecze przegraliśmy wysoko, to tak naprawdę zagraliśmy bardzo słabo tylko ze Stalą, kiedy nie mieliśmy nic do powiedzenia - zasłużona wysoka porażka. Kolejny mecz z motorem, przegraliśmy niezasłużenie, bo przez dużą część zawodów byliśmy co najmniej równorzędnym rywalem dla Motoru. Piłka jest jednak tak piękną dyscypliną sportu, że nie zawsze ten kto gra atrakcyjnie, kto prowadzi grę, próbuje grać do przodu, wygrywa. Dlatego pewnie kibice ten sport tak kochają. Nie zawsze wygrywa lepszy. Uważam, że moja drużyna nie jest przygotowana do murowania bramki. W Lublinie nie chcieliśmy stać i bronić, staraliśmy się grać w piłkę. Być może za to zapłaciliśmy tak wysoką cenę. Co do ostatniego meczu ze Stalą, szybko stracona na 3:1 bramka podcięła nam skrzydła. Nie mieliśmy argumentów, byliśmy bardzo zmęczeni fizycznie po spotkaniach z Izolatorem i JKS-em, gdy graliśmy wąską kadrę. Takie mecze się zdarzają, niemniej jednak w DNA jest coś takiego, że musimy atakować, bo ta drużyna usposobiona jest ofensywnie. Ja nigdy nie będę się starał grać tylko defensywnie i bronić za wszelką cenę wynik, bo to byłoby nie fair w stosunku do zawodników. Gra defensywna, na przykład gdy przez 3-4 mecze nie traciliśmy goli, wyglądała naprawdę nieźle. Począwszy od Adriana Wójcickiego, który miał taki sobie początek, to później spisywał się bardzo dobrze. Patryk Szymala, Adrian Zarzecki, Mateusz Konaszewski, Łukasz Ebert - to wszystko naprawdę dobrze funkcjonowało. Z tyłu wyglądało to solidnie, a omijały nas kontuzje. Pełne słowa uznania dla tej formacji, bo wyglądaliśmy tu całkiem przyzwoicie.

Jaki trenera zdaniem mecz był najsłabszy? Stal, ale też nie Lublinianka?

Ciężko mi oceniać sierpniowe mecze. Po niezłych zawodach, zwłaszcza pierwszych 45 minutach w Jarosławiu, później zagraliśmy kilka słabszych spotkań. Nawet zwycięstwo ze słabym wtedy Hetmanem nie dawało pozytywnego sygnału, że coś może drgnąć. Ale jeszcze raz powtarzam - była wiara w to, że potrafimy grać w piłkę. Szatnia zareagowała pozytywnie, starsi zawodnicy wpłynęli mentalnie na resztę. To było widać podczas treningów, że nie jesteśmy drużyną, która ma bić się o dół tabeli. Wiedzieliśmy, że prędzej czy później „zapali" i tak się stało. Pierwszych 5-6 kolejek zagraliśmy słabo. Potem tylko lepiej. Najsłabszy mecz - 0:4 ze Stalą Rzeszów.

A najlepszy?

Zagraliśmy bardzo dobrze z Resovią (1:0). Mimo remisu z Karpatami (0:0) - było bardzo dobrze. I super mecz w Chełmie wygrany wysoko po dobrej grze, gdzie w pełni zdominowaliśmy przeciwnika. Nasze zwycięstwo przez moment nie podlegało dyskusji. Pojedyncze mecze nie będą się jednak liczyły. Liczy się końcowy rezultat, nad tym będziemy się skupiać i pracować. Ta drużyna zasluguje na nowa III ligę. Zdaję sobie sprawę, że to tylko sport, nie tylko my ciężko pracujemy. Wiosna? Spodziewamy się, że będzie bardzo ciężka.

Jak będą wyglądały ruchy w zimie?

Jeżeli chodzi o ruchy transferowe, drobne korekty się szykują. 2-3 jest przymierzanych do zespołu. Za wcześnie mówić o tym, kto nas opuści lub powinien opuścić - takich rozmów jeszcze nie było. Ta drużyna - jeśli nie bedzie ubytków, a na to się nie zanosi -, to będzie jeszcze jeszcze silniejsza. Okres przygotowawczy, który jest dużo dłuższy, pozwoli skonsolidować się tej ekipie, poznać się nawzajem i przede wszystkim uwierzyć po 2 części jesieni, że jesteśmy w stanie wygrywać z każdym. Ja mam ciche życzenie, żeby omijały nas kontuzje, co często nie jest możliwe. Jeśli tak będzie wiosną - powinno być ok.

Do końca listopada zawodnicy mieli zadeklarować się co do odejścia. Rozumiem, że takowych nie było.

Na dzień dzisiejszy nikt nie zgłosił chęci odejścia, jakieś tam korekty będą. Wspólnie z Rafałem dokonaliśmy wstępnej analizy rundy. Odejścia i przyjścia z zespołu to rzecz naturalna. Transfery będą tylko kosmetyczne, nie spodziewamy się rewolucji, bo mamy dobrą drużynę. Mam nadzieję, że już na początek okresu przygotowawczego do zdrowia wrócą Damian i Kamil, będziemy w ofensywie silniejsi. Zawodnicy, którzy dobijali się do pierwszej drużyny - mam tu na myśli chociażby Bartka Powałkę - o pewne doświadczenia będą mądrzejsi. Spodziewam się więc, że będziemy silniejsi. Wiadomo że tak w piłce jest, że ktoś przychodzi i odchodzi. Roszady in minus, ale i in plus - będą.

Ktoś odejdzie na wypożyczenie?

Na dzień dzisiejszy wiem, że po Bartka Madejskiego zgłosił się TOP54 Biała Podlaska, występujący w Centralnej Lidze Juniorów. To zawodnik z rocznika 1998, chce grać i się rozwijać. Zgłosił chęć  odejścia do TOP-u, nie będziemy mu tego uniemożliwiać. To jest nasz wychowanek, który chce pokazać się dzięki CLJ w całej Polsce. Tutaj szans, ze względu na to, że środkowy obrońca, to pozycja ciężka do grania dla chłopaka w tym wieku, zbyt wielu nie będzie. On na dzień dzisiejszy najprawdopoodbniej nas opuści, a z kolejnymi odejściami się wstrzymujemy. Mam pewne przemyślenia, mam pewien plan co do tego, kto by nas wzmocnił. Najpierw musimy porozmawiać, dogadać się z tymi zawodnikami, którzy wyrazili chęć gry u nas. Dopiero potem będziemy rozmawiać o tym, kto nas opusci. Do około 10 grudnia sprawa się wyjaśni. Wtedy będę mógł coś więcej powiedzieć.

Wiadomo, że defensywa spisuje się bardzo dobrze. Podejrzewam więc, że zechcecie wzmocnić się w przodzie.

Jeżeli chodzi o drużynę, która zaliczyła najwięcej minut - widzieliśmy, kto grał najwięcej. Pierwszych 11-13 zawodników mamy na wysokim poziomie i nie mamy żadnych dziur w składzie, Będziemy szukać zmienników, ludzi, którzy chcą się rozwijać. Przede wszystkim w gre wchodza drużyny z okolic Radzynia Podlaskiego. Jest temat powrotu jednego z naszych wychowanków, który chce dalej się rozwijać, trenować i spróbować gry na wyższym poziomie. Jest coś na rzeczy, mam kilka nazwisk w swojej orbicie zainteresowań, ale nie będą to spektakularne transfery. Chcemy dać wiosną pograć naszym młodym chłopakom, jak Bartek Powałka, który pod koniec rundy grał w podstawowym składzie. Przyglądamy się, każdy dostanie swoją szansę i będę mógł realnie ocenić jego przydatność do drużyny. Nasza kadra jest skonsolidowana, będą to tylko i wyłącznie zmiany kosmetyczne.

Kogo trener wyróżniłby za tę rundę?

Ja sobie zdaję sprawę z tego, że żaden trener nie powie nazwiskami: kto się wyróżnił, kto był najsłabszy. Powiem w ten sposób - nie mieliśmy lidera, który by się wyróżnił przez całą rundę. Naszą siłą jest to, że mamy wyrównaną kadrę, na poziom trzecioligowy naprawdę solidną. Na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim szatnia i reakcja na niepowodzenia w sierpniu. Drużyna będzie wiedziała, czytając ten wywiad, o co chodzi. Chciałem podziękować chłopakom za to, jak zareagowaliśmy na moment, gdy było dość gorąco. Wspólnie wyszliśmy z tego obronną ręką! Na wyróżnienie zasługuje zarówno Wójcicki jak i junior, który zaliczył kilka minut. Siła w kolektywie.

Kto awansuje do baraży, kto będzie w nowej III lidze?

Nie powiem nic oryginalnego. Byłoby duza niespodzianką, gdyby Motor nie grał w barażach. Na przestrzeni całej rundy widzę, że bardzo mocną drużyną będą również Karpaty, bo grają fajną piłkę, podobała mi się ta druzyna. No i tradycyjnie - dwa kluby rzeszowskie: Resovia i Stal Rzeszów. Oni będą teoretycznie poza zasięgiem. Później będzie zażarta walka, bo jest dużo wyrównanych drużyn. Nie skreślałbym też tych, które mają 10-11 miejsce. Mimo że to tylko piętnaście kolejek - dużo może się wydarzyć. Wiadomo, że słabszy start - dla walczących o III ligę - nie wchodzi w grę, my będziemy robić wszystko, żeby odpalić od początku, bo czasu na błędy nie będzie.

Hetman Zamość i Sokół Sieniawa na początek wiosny. Sześć punktów?

Nie, nie. Sokół, który ma duże ambicje, przyjedzie i będzie chciał u nas walczyć. Drużyna w podobnej sytuacji jak my, również zainteresowany grą w nowej III lidze. Hetman będzie inną drużyną na wiosnę. Trochę tego doswiadczenia złapali, jest dużo młodych chłopaków, po analizie rundy pewnie dokonaja wzmocnien. To jest mecz Hetmana z drużyną, z ktorą przegrali 0:4. Dla hetmana, który nie ma nic do stracenia, będą to mecze bardzo cięzkie. Nie spodziewam się łatwiejszej przeprawy w Zamosciu niż z Sieniawą. Wiosna to może być wiosna cudów, może być dużo niespodzianek. Nie będzie łatwiejszych meczów, nawet te druzyny ktore sie pogodzą ze spadkiem, bedą bardzo groźne, bo na luzie czasem gra się lepiej niż z nożem na gardle. Wiosna powinna być bardzo ciekawa.

Wiadomo, że celem jest utrzymanie, choć nie za wszelką cenę.

Tak. Po rozmowie z prezesem, z zarządem, jesteśmy tego samego zdania. Nie wywieramy zbytniej presji na zespole i nigdy nie wejdę do szatni i nie będziemy sobie mówić, że musimy, musimy, musimy, że coś się stanie jak nam nie pójdzie, bo czasem działa to odwrotnie. Wiem, że stać nas na dobre granie w piłkę, to udowodniliśmy sobie w tej rundzie. Jeżeli będziemy dobrze grać, dobrze się przygotujemy, to po prostu w tej lidze zostaniemy. Teoretycznie wszystko zależy od nas, wszystko jest w naszych głowach i naszych nogach. Na pewno nie będziemy robić żadnych ruchów zaburzających funkcjonowanie klubu, nie będziemy się napinać na nie wiadomo na jakie transfery, bo nas na takowe nie stać Robimy wszystko w granicach naszego budżetu. Zachowujemy spokój, zależy mi na tym, żeby utrzymać tę kadrę. Będą kosmetyczne zmiany, bo będą one w każdej drużynie, ale u nas rewolucji nie będzie. W Radzyniu zimą będzie spokój.

Zimą rozegracie sporo sparingów

Czy sporo? Podobnie jak inni, wiadomo, że sparingi to jeden z elementów przygotowań. Mamy akurat ten problem, że nie mamy u siebie boiska sztucznego. Wszystkie sparingi będziemy grać na sztucznych boiskach. Nie jest to pozytywne, ale każdy tak funkcjonuje. Tylko te dwa ostatnie sparingi, tu mam duży dylemat, bo chciałbym zagrać na naturalnej nawierzchni, nawet na słabszej. Byle była to trawa. Zobaczymy czy się uda, zależy to od pogody.

Nad czym skupicie się w sparingach? Zgraniem ewentualnych nowych elementów?

To będzie przygotowanie ogólne. Sparing to jest element treningowy, nie ma żadnych szczególnych zalożeń. Po prostu jedziesz na mecz, robisz swoją 45-minutową - bo po tyle będą grać zawodnicy - jednostkę treningową odbyć. Dla mnie to bardziej odpoczynek po ciężkiej pracy na hali, silowni, orliku - to jest nagroda, że mogą pojechać w sobotę i sobie 45 minut zagrać. Mam nadzieję, że zawodnicy też to tak traktują. Fajny przerywnik, żeby po ciężkim tygodniu pograć na suchym, dużym boisku, bo tego u nas brakuje.

Komentarze   

+6 #7 1 %Rafał 2015-12-04 10:34
Cytuję prezes:
Klub podjął działania by taką organizacją zostać, jednak jest to dość długa i pracochłonne procedura. Działalność gospodarczą klubu nie jest tutaj przeszkodą. Póki co wszyscy którzy chcą w ten sposób pomóc klubowi mogą przekazywać 1% na konto organizacji pośredniczacej z którą Klub ma podpisaną umowę


osobiście nie wiem co to za organizacja, ale chętnie wesprę Klub za jej pośrednictwem i pewnie nie jestem jedyną taką osobą, ale warto aby na stronie zamieścić odpowiednią informację gdy nadejdzie czas rozliczenia z fiskusem
Cytować
+7 #6 Do KibolaMyślący 2015-12-03 23:35
Są to młodzi utalentowani i rozwojowi zawodnicy. Np. Wasilewski był podstawowym zawodnikiem Wisły Puławy w CLJ to nie w kij dmuchał. W przypadku kontuzji czy żółtych kartek podstawowej 11 mogą być zmiennikami których każda szanująca się drużyna potrzebuje w swoich szeregach niech "starzy" czują powiew młodości na plecach ;) - trzeba tylko dać im szanse :-). a koszty ich utrzymania są żadne.
Cytować
+5 #5 DO kibolaMyślący 2015-12-03 23:24
Są to młodzi i utalentowani i rozwojowi zawodnicy. Wasilewski był podstawowym zawodnikiem Wisły Puławy w CLJ. Przede wszystkim w razie kartek i kontuzji zawodników z podstawowej 11 mogą być pełnowartościow ymi zmiennikami trzeba tylko dać im szanse :-) . A koszty ich utrzymania są prawie żadne.
Cytować
+1 #4 1%prezes 2015-12-03 20:52
Klub podjął działania by taką organizacją zostać, jednak jest to dość długa i pracochłonne procedura. Działalność gospodarczą klubu nie jest tutaj przeszkodą. Póki co wszyscy którzy chcą w ten sposób pomóc klubowi mogą przekazywać 1% na konto organizacji pośredniczacej z którą Klub ma podpisaną umowę
Cytować
+6 #3 do # Rafał44 2015-12-03 12:53
1% podatku można odpisać na organizacje pożytku publicznego. Orlęta nie spełniają warunków aby zostać taką organizacją. Najprawdopodobn iej przeszkodą jest wynajmowanie pomieszczeń klubowych na rehabilitację i imprezy.
Cytować
+5 #2 1% podatkuRafał 2015-12-02 14:25
witam, zbliża się okres składania zeznań podatkowych i naszło mnie w związku z tym pewne pytanie, czy radzyńskie Orlęta planują skorzystanie wymienionego w tytule rodzaju finansowania wzorem innych klubów teraz lub w przyszłości?
Cytować
+1 #1 pytanie do trenerakibol 2015-12-02 10:47
Kim są i czy nadał zostają w Orlętach zawodnicy którzy ,,nie łapią'' się czasami nawet do kadry meczowej.Myślę o Grądzkim,Iwańcz uku,Wasilewski ,czy mało grającym Milczu?Czy naprawdę są oni potrzebni w Orlętach i czy za pieniądze przeznaczane na ich utrzymanie nie warto byłoby pozyskać konkretnego zawodnika?
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

VIDEO 1

Kalendarz wydarzeń

Dołącz do Nas

Video

Losowe zdjęcie

Brak grafik

Ostatnie dodane zdjęcia

Panel logowania

Osób online

Odwiedza nas 462 gości oraz 0 użytkowników.

 

 

Sponsor techniczny:

                                                                                                            

        

 

 

 

Ta strona stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka).

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem